Microsoft

Microsoft boryka się z prob­le­mami doty­czą­cymi następstw prze­ję­cia Nokii. Zarząd jest zda­nia, że obec­nie panuje nad­miar zatrud­nionych pra­cown­ików i wkrótce zostaną doko­nane masowe zwol­nienia personelu.

Przed prze­ję­ciem Nokii w Microsof­cie pra­cow­ało 100 tysięcy pra­cown­ików rozsianych po całym świecie w lokalnych odd­zi­ałach. Trans­for­ma­cje spowodowały, że Microsoft musi teraz zająć się dodatkowymi 25 tys. pra­cown­ikami. Niek­tóre posady zostały zdublowane oraz w tej chwili panuje orga­ni­za­cyjny nieporządek. Gigant z Red­mond planuje więc restruk­tu­ryza­cję, przez którą spora część osób będzie musi­ała szukać pracy gdzie indziej.

Wstęp­nie mówi się o tym, że zwol­nionych zostanie aż 10% pra­cown­ików, co daje 12 500 zwol­nień. Mniejsza kadra ma spowodować zwięk­sze­nie wyda­jności pracy, choć to oznacza spore zmi­any w struk­turze firmy. O utratę pracy będą musieli najbardziej obaw­iać się osoby, które przyszły z Nokii. Czy to oznacza początek końca dla fińskiego producenta?

Ostate­czna decyzja Microsoftu doty­cząca cięć per­son­elu ma zapaść na tegorocznym spotka­niu zarządu, które będzie trwać od 14 do 17 lipca.

Via

Ciekawe? Podziel się!