l

Podczas konferencji Google I/O został przedstawiony Android L. Co prawda jeszcze nie został udostępniony dla normalnych użytkowników, lecz wiadomo, jakie nowości wniesie. Sporym zmianom ulegnie interfejs.

Google przedstawiło wersję Developer Preview swojego nowego systemu mobilnego, Androida 5.0. Na razie został nazwany jedynie literą L, choć gdy dojdzie do oficjalnej premiery, poznamy całą nazwę pochodzącą od jakiejś słodkości.

Android L został wydany i udostępniony twórcom aplikacji, by ci mogli zoptymalizować swoje programy pod tę wersję zielonego robocika. Oznaczać to może, że pod maską musi być sporo zmian. To prawda – Android L został napisany z myślą o układach 64-bitowych i korzysta z nowego JIT Art, które ma spowodować zauważalny wzrost wydajności, także w grach. Sam interfejs ma być teraz idealnie płynny za sprawą poprawienia płynności wyświetlanych animacji. Wszystkie z nich mają działać w stałych 60 klatkach na sekundę.

Odświeżony został również wygląd. Google znów postanowiło na minimalizm i bardzo się z tego powodu cieszę. Każda kolejna wersja Androida staje się coraz ładniejsza i bardziej przejrzysta. Ten trend został kontynuowany także tym razem. Przemodelowane zostały prawie wszystkie wbudowane aplikacje, system wygląda płasko i teraz częściej wykorzystywane są kolory akcentowane.

Cały system ma być pełen nowości, wśród których znacząco wyróżnia się Google Fit. Ta funkcja usprawni korzystanie z akcesoriów zdrowotno-sportowych i sprawi, że nie będzie wymagane instalowanie aplikacji zewnętrznych.

System do normalnych użytkowników trafi tej jesieni. Nie mogę się doczekać, by z niego skorzystać i jestem do niego bardzo pozytywnie nastawiony.

Via

Be Sociable, Share!