Nokia-Lumia-800-zalana

Choć obecne smart­fony naszpikowane są elek­tron­iką, która w star­ciu z naturą zazwyczaj pod­daje się, to w przy­padku Nokii Lumia 800 sytu­acja wygląda odwrot­nie, a dlaczego?

Ciekawy przy­padek wytrzy­małości smart­fona Nokia Lumia 800 został opisany na Fan Page’u szwedzkiego odd­zi­ału Nokii, w którym jeden z komen­tu­ją­cych tak opisał swoją historię:

Nokia Lumia 800 zag­inęła w warunk­ach polowych – wpadła do jeziora i po 3,5 miesiąca oczeki­wa­nia w wod­nym ekosys­temie wynurzyła się pod­czas odpływu.

Mężczyzna, który odnalazł tele­fon dokład­nie go oczyś­cił – było widać, że smart­fon dobrze zasymilował się z wod­nym środowiskiem (oble­pi­ony był muszelkami i glon­ami). Następ­nie aby urządze­nie dobrze osuszyć zostawił je w pobliżu grze­jnika. Ostat­nim krok­iem było podłącze­nie ład­owarki i próba uru­chomienia Lumii 800.

Przeczy­taj także: Nokia Asha 500, 502 i 503 — komórki za 200–300 zł

Wyobraź­cie sobie, jakie musi­ało być zdu­mie­nie mężczyzny, gdy okazało się, że smart­fon chodzi bez zarzutów – dzi­ałał jak zwykle. Dodatkowo bate­ria trzy­mała dwa dni.

Choć w tą his­torię trochę ciężko uwierzyć prawdą jest, że w przy­padku wszel­kich pod­topień elek­tron­iki, naj­gorsze co możemy zro­bić to próba ład­owa­nia lub włączenia mokrego urządzenia. Czy jed­nak taki zbaw­i­enny wpływ mogło mieć osuszanie smartfona?

Pełna his­to­ria opisana jest na FP Nokii Szwecja na Face­booku, także z tego wpisu pochodzi ory­gi­nalne zdję­cie, które zna­j­duje się powyżej.

Ciekawe? Podziel się!