samsung-stable-camera-sensor

Ostatnio takie funkcje, jak optyczna stabilizacja obrazu czy możliwość wykonywania dobrych zdjęć w słabym oświetleniu zyskują na znaczeniu dla producentów smartfonów. Czy wojna na megapiksele wkrótce zmieni się na pogoń za rzeczywistą jakością zdjęć w komórkowych aparatach?

Cała gromada osób mających niewielkie pojęcie o fotografii ma błędne przekonanie, że wyznacznikiem jakości zdjęć w aparacie jest ilość megapikseli, jaką dysponuje. Oczywiście nie śmiem twierdzić, że są one bez znaczenia, lecz to tylko jeden z kilku ważnych parametrów. Wychodzi na to, że producenci wychodzą nam na rękę i nie zamierzają już oferować nam aparatów, które dobrze wyglądają jedynie na broszurach reklamowych. Coraz częściej możemy natrafić na rozwiązania, które istotnie  są w stanie poprawić jakość zdjęć.

Jednym z takich rozwiązań jest optyczna stabilizacja obrazu (OIS). Pierwszym smartfonem, który z niej skorzystał jest Nokia Lumia 920. W tym roku pojawiły się kolejne smartfony, które wykorzystują tą technologię: Nokia Lumia 1020, HTC One, LG G2. Wkrótce i Samsung wprowadzi ją do swoich flagowców.

Na targach Kintex Exhibition Center Samsung zaprezentował nowy prototyp jednostki aparatu przeznaczonej do urządzeń mobilnych. Charakteryzuje się rozdzielczością 13 Mpix (niezmienioną w stosunku do Galaxy S4). Jak już pewnie się domyśliliście, jest ona wyposażona w OIS i potrafi wykonywać jasne i nieporuszone fotki w słabych warunkach oświetleniowych. Podobnie sprawa tyczy się filmów – Samsung chwali się, że nocne ujęcia będą nawet ośmiokrotnie lepsze, niż w swoich obecnych aparatach montowanych w smartfonach (ciekawe, jak to policzyli).

Ten moduł aparatu prawdopodobnie zostanie zaimplementowany w Samsungu Galaxy S5.

Via

Be Sociable, Share!