Sam­sung m.in. dzięki swo­jemu smart­fonowi Galaxy S4 może świę­tować wyjątkowo dobre wyniki finan­sowe, o których inni pro­du­cenci smart­fonów mogą wyłącznie pomarzyć. Mimo to, panowie w gar­ni­tu­rach z Wall Street i tak nie są zach­wyceni — spodziewali się czegoś więcej.

Sam­sung z roku na rok radzi sobie coraz lep­iej i już dawno zostawił w tyle resztę mobil­nej konkurencji. Oczy­wiś­cie, należy pamię­tać, że jego sukces nie opiera się tylko na smart­fonach, w końcu pro­dukuje także samo­chody, sprzęt RTV/AGD a nawet statki. Niby tak, ale Sony, LG czy Huawei także pro­dukują urządzenia różnego typu, a nie udało wybić się im aż tak bardzo.

Prze­chodząc do sedna — Sam­sung poradził sobie w tym kwartale zde­cy­dowanie lep­iej, niż w poprzed­nim. Za drugi kwartał 2013 firma osiągnęła przy­chody w wysokości 57,46 bil­ionów wonów kore­ańs­kich (51 mld $) i zysk oper­a­cyjny 9,53 bil­ionów wonów (8,5 mld $). Są to najwyższe wyniki odno­towane w całej his­torii Samsunga.

Możemy się domyślać, że spora w tym zasługa pre­miery Sam­sunga Galaxy S4, który od razu stał się najszy­b­ciej sprzeda­ją­cym się smart­fonem w his­torii. Smart­fony z każdym dniem przynoszą Sam­sun­gowi coraz więk­szy pro­cent całego zysku, a już od dawna sprzedają się lep­iej, niż telewiz­ory czy lodówki.

Mimo tak świet­nych wyników finan­sowych, gieł­dowcy z Wall Street spodziewali się jeszcze lep­szych wyników, choć tak samo było np. w przy­padku Apple (przy­chód w Q2 2013: 35,3 mld $ oraz  i 6,9 mld $ zysku).

Via

Ciekawe? Podziel się!