Moto X to smartfon, nad którym Motorola pracuje od dawna. Został on stworzony w bardzo bliskiej współpracy z Google, a przez możemy się spodziewać, że otrzyma kilka ciekawych funkcji. Czy jednak będzie wart uwagi na tyle, by odniósł rynkowy sukces na tyle duży, na jaki liczy Motorola?

Motorola X jest dla mnie jedną wielką niewiadomą. Z jednej strony ma być to urządzenie z zupełnie nowym i funkcjami odnoszącymi się np. do sposobu sterowania czy rozbudowanych gestów, lecz – jakby nie patrzeć – nie będzie to żaden high-end. Konkurencja posiada mocniejsze podzespoły, większe i bardziej szczegółowe ekrany i mocniejsze baterie. Sam nie wiem, czy Moto X czeka murowany sukces, czy też kompletna klapa. Obie możliwości są równie możliwe.

X Phone otrzyma procesor Qualcomm Snapdragon MSM8960T, który jest prawie tym samym, co Snapdragon 600, lecz nie z czterema, a tylko dwoma rdzeniami. Towarzyszyć mu będzie 2 GB pamięci operacyjnej. Wyświetlacz w Moto X ma cechować się przekątną 4,5″ i rozdzielczością 1280×720 pikseli. Mnie martwi drobna bateria 1500 mAh, która może okazać się niewystarczająca do komfortowego użytkowania. Systemem w X Phone ma zostać prawie seryjny Android 4.2.2 Jelly Bean.

Nowa Motorola ma otrzymać rozbudowane funkcje gestów, skrótów do aplikacji, a nawet możliwość korzystania z Google Now bez dotykania smartfona. Do aparatu będzie można przejść w prosty sposób po prostu wciskając spust migawki. Ciekawie prezentują się też powiadomienia, które nie będą sygnalizowane przez diodę powiadomień, a komunikaty wyświetlane na wyświetlaczu.

Motorola właśnie rozpoczęła rozdawać zaproszenia na swoją konferencję, która odbędzie się 1 sierpnia w Nowym Jorku. To właśnie tam nowy telefon ma zostać zaprezentowany oficjalnie. Na chwilę obecną zostaje nam oglądać rendery prasowe, które umieściłem w nagłówku newsa.

Via

Ciekawe? Podziel się!