Wczoraj rozpoczęło się Google I/O – bardzo ważne wydarzenie dla wszystkich fanów Androida. Co się tam działo? Już piszemy!

Przede wszystkim, nie zostały zaprezentowane nowe urządzenia z serii Nexus. Żadnego Nexusa 5 czy nowszej wersji Nexusa 7 nie uświadczyliśmy. To samo tyczy się samego systemu – nie miała miejsce premiera nowego wydania Androida. Nie chodzi tu nawet o 5.0 Key Lime Pie, lecz także  o 4.3 Jelly Bean. To by było na tyle, jeśli chodzi o złe rzeczy.

Google I/O rozpoczęło się od statystyk. Jak się okazuje, aż 900 milionów wszelkiego typu urządzeń z Androidem zostało aktywowanych do tej pory. Wynik godny pozazdroszczenia, a liczba rośnie wykładniczo. Dodatkowo, aplikacje ze sklepu Google Play zostały pobrane łącznie aż 48 miliardów razy! W samym marcu ściągnięto ich aż 2,5 miliarda. Łaaał.

Już wczoraj napisaliśmy, że Android wzbogacił się o nową usługę przeznaczoną dla fanów mobilnego grania. Do informacji na jej temat odsyłam tutaj.

Plotkowaliśmy także o Samsungu Galaxy S4 Google Edition, czyli odmianie popularnej esczwórki wyposażonej w czystego Androida 4.2 Jelly Bean bez jakiejkolwiek nakładki systemowej. Fajna sprawa – wiele osób krytykowało nowego flagowca z Korei za bloatware. Smartfon będzie dostępny od 26 czerwca w cenie 649$ z poziomu Sklepu Play.

Usprawnieniom uległy niektóre z istniejących usług Google’a. Wśród nich jest np. Google+ i desktopowa wersja Google Play, które otrzymają nowy design i lepsze wsparcie dla tabletów. Natomiast Google Music (wciąż niedostępne w naszym kraju) otrzymało funkcję płatnej miesięcznej subskrypcji umożliwiającej korzystanie do woli z jego zasobów bez późniejszych opłat.

Nie zabrakło także nowego komunikatora internetowego zwanego wcześniej jako Babble. Teraz wiemy, że otrzyma bardziej przyziemną nazwę, tj. Hangouts. Zastąpi ona dotychczasowego Talka i pojawi się zarówno na Androida, jak i Chrome’a i iOS. Komunikator ten będzie działać na zbliżonej zasadzie, co WhatsApp, a swoje wiadomości będziemy mogli urozmaicać zdjęciami i ikonami emoji.

Wiele zmian dotyczy także deweloperów, którzy otrzymali zestaw narzędzi ułatwiający ich pracę. Nazywa się on Android Studio. Ciekawą funkcją zdaje się być to, że będą mogli oni oglądać, jak aplikacja jest wyświetlana na urządzeniach o różnych rozdzielczościach jednocześnie.

Jak widać, nowości jest całkiem sporo (w rzeczywistości te najmniej istotne i tak pominęliśmy, zatem jest ich jeszcze więcej!). Wiele osób mogło się rozczarować brakiem nowych urządzeń i pokazania Androida z wyższym numerkiem, lecz i ja osobiście jestem zadowolony z prezentacji. Android zmierza w bardzo dobrym kierunku i aż trudno mi sobie wyobrazić jak Google będzie musiało stawać na głowie, by pokazać coś ciekawego i nowego za rok, gdyż system staje się coraz bardziej kompletny.

Ciekawe? Podziel się!