Choć pię­ciocalowy panel z Xperii Z może imponować, to dla posi­adaczy małych dłoni korzys­tanie z niego z pewnoś­cią nie może zostać uznane za łatwe. Dlat­ego Sony stworzyło zminiatu­ry­zowaną wer­sję tego smart­fona, zachowu­jąc przy tym para­me­try techniczne.

Gdzie okiem nie sięgnąć, tam olbrzymie smart­fony. Fani mobil­nych tech­nologii zostali już przyzwycza­jeni do tego, że żaden nowy high-end nie może obe­jść się bez przekąt­nej w grani­cach pię­ciu cali.Przeciw temu niekoniecznie dobremu tren­dowi wyszło japońskie Sony wypuszcza­jąc swo­jego nowego smart­fona - Xperię ZR.

Nowy model prak­ty­cznie nie różni się od swo­jego pier­wow­zoru. Zachowany został czterordzeniowy pro­ce­sor Snap­dragon S4 Pro o zegarze 1,5 GHz. Na pokładzie znalazło się miejsce także dla 2 GB RAM-u, aparat Exmor RS 13 Mpix, 8 GB pamięci na pliki, slot na kartę pamięci, a całoś­cią zarządza Android w wer­sji 4.1 Jelly Bean.

To, co wyróż­nia Xperię ZR od wcześniejszej Zetki, to mniejszy wyświ­et­lacz. Zami­ast pię­ciu cali otrzy­mała przekątną 4,55″, co w znacznym stop­niu ułatwi jej obsługę. Zmi­anie uległa także rozdziel­czość — nie jest to już Full HD, lecz zaled­wie 1280 x 720 pik­seli. Zagęszcze­nie pik­seli jest jed­nak wciąż na tyle duże, by nie dało się ich odróżnić gołym okiem.

Sony Xpe­ria ZR, tak jak Xpe­ria Z, charak­teryzuje się dużą odpornoś­cią na pył i wodę. Dowo­dem na to jest przyz­nany jej cer­ty­fikat IP58. Nie jest zatem prob­le­mem korzys­tać z tego smart­fona nawet pod wodą, co zostało przed­staw­ione na spocie reklamowym:

 

Nowa Xpe­ria ZR powinna zdobyć serca osób, które wyma­gają bardzo moc­nego smart­fona o relaty­wnie małym wyświ­et­laczu nie będą­cym iPhone’m. Takiego czegoś na rynku już od dłuższego czasu brakowało i jestem zda­nia, że stworze­nie Xpe­ria ZR było bardzo dobrym pomysłem.

Ciekawe? Podziel się!