Jak zwykle, Google i tym razem opublikowało statystyki dotyczące popularności poszczególnych wersji Androida z poprzedniego miesiąca. Niestety, zmiany nie są zbyt duże w porównaniu do marca.

O ile miesiąc temu mieliśmy powody do zadowolenia, to tym razem ciężko cieszyć się z powolnego progresu Jelly Beana i jeszcze powolniejszego spadku znaczenia Gingerbreada. Na Androidowym polu nadeszła stagnacja, którą zapewne przełamie dopiero Android 4.3.

Gingerbread wciąż odgrywa kluczową rolę w całym ekosystemie zielonego robocika i korzysta z niego aż 38,5% wszystkich urządzeń. Ice Cream Sandwich odnotował dwuprocentowy spadek i teraz znajduje się na 27,5% tabletów, smartfonów i lodówek z Androidem.

Jedyną (na szczęście) odmianą Androida, która zaliczyła wzrost jest Jelly Bean. Obejmuje on 28,4% urządzeń, co jest jakimś tam wzrostem w porównaniu do wcześniejszych 25%, lecz wciąż nie jest to zbyt wiele.

Cały czas czekam na dzień, w którym Gingerbread w końcu spadnie z pozycji numer 1. Trudno się dziwić, dlaczego niektórzy deweloperzy wciąż nie widzą potrzeby traktowania Androida na równi z iOS-em. Po prostu użytkownicy smartfonów i tabletów pod szyldem zielonego robocika nie spieszą się z wymianą swoich starych sprzętów na nowsze i wydajniejsze. Akurat pod tym względem Apple radzi sobie o niebo lepiej, czego najlepszym dowodem są kilometrowe kolejki do jego sklepów w dniu premiery kolejnych odsłon iPhone’a.

Statystyki za poprzedni miesiąc możecie obejrzeć tutaj.

Ciekawe? Podziel się!