To, że w tym roku powstanie kolejny iPhone, jest więcej niż pewne. Teraz wiadome staje się też to, że zostanie wyposażony w aparat o lepszych parametrach od poprzednika, a wydajność urządzenia za sprawą nowego chipsetu wzrośnie.

Apple w drugiej połowie tego roku powinno zaprezentować kolejną generację swojego smartfona. Mowa oczywiście o kolejnej generacji iPhone’a, który najprawdopodobniej otrzyma nazwę 5S.

Najnowsze informacje podają, że iPhone 5S zostanie wyposażony w aparat o rozdzielczości 12 Mpix (w iPhonie 5 znajduje się moduł 8 Mpix) o udoskonalonej optyce. Tak jak poprzednio, możemy spodziewać się także diody doświetlającej (o ksenonowej raczej nie ma co marzyć) oraz szkła szafirowego zabezpieczającego optykę przed zarysowaniami.

Wygląda na to, że Apple za wszelką cenę stara się nadążyć za Samsungiem. Jego najnowszy flagowiec – Galaxy S4 – otrzymał aparat 13 Mpix, co zmusiło Jabłkowego Mocarza do wykonania ruchu umożliwiającego bezpośrednią rywalizację. Trzeba jednak zauważyć, że pozycja Samsunga się umacnia i coraz częściej to właśnie on dyktuje warunki. Apple będzie potrzebował naprawdę dobrego urządzenia, by się utrzymać na swojej znakomitej, wywalczonej przed kilkoma laty pozycji. Z roku na rok jego smartfony mają w sobie coraz mniej emejzingu i sprawiają wrażenie coraz mniej interesujących.

Poza informacjami o aparacie, wyciekło także zdjęcie przedstawiające płytę główną następnego iPhone’a. Na pierwszy rzut oka widać na nim SoC A7 . Prawdopodobnie na pokładzie znajdzie się także 2 GB RAM-u oraz układ graficzny Power SGX554MP4 znany z iPada 4 generacji. Procesor ma posiadać taktowanie 1,2 GHz, które nie prezentuje się zbyt okazale na tle Androidowej konkurencji, lecz Apple przyzwyczaiło nas od dawna, że jego smartfony są naprawdę świetnie zoptymalizowane.

Via/Via

Ciekawe? Podziel się!