Myślałeś kiedyś o nauce języka japońskiego? Pewnie nie, lecz ja właśnie zacząłem przy­godę z tym językiem. Smart­fony mogą sprawić, że nie musi być wcale tak trudny, na jaki wygląda. W tym tekś­cie przyjrzymy się paru aplikacjom do nauki Hira­gany — japońskiego odpowied­nika alfabetu.

Moja chęć nauki języka japońskiego przyszła całkiem znien­acka. Nieco ponad miesiąc temu mój zna­jomy pole­cił mi obe­jrzeć ser­ial Hig­urashi no Naku Koro ni, pier­wsze anime w moim życiu. Tak wkrę­ciłem się w tą całą japońską otoczkę, że stwierdz­iłem, iż po paru innych seri­ach fajnie byłoby się nauczyć języka, którym posługują się bohaterowie. Najproś­ciej mówiąc — stałem się tzw. otaku. W dodatku, w bardzo krótkim czasie.

Zna­jo­mość z językiem Kraju Kwit­nącej Wiśni powin­niśmy zacząć od nauki jed­nego z dwóch sylabar­iuszy, tzw. Hira­gany. Jest to, najproś­ciej rzecz ujmu­jąc, japoński odpowied­nik alfa­betu, z czym zaw­iera on nie poje­dyncze litery, lecz sylaby. W tym tekś­cie napiszę o pro­gra­mach na Androida, które mogą przyspieszyć tempo nauki Hiragany.

1. Ten­guGo Kana

Ten­guGo Kana

Zaczni­jmy od pro­gramu, który przy­padł mi do gustu najbardziej. Ten­guGo Kana zaw­iera nie tylko znaki Hira­gany, lecz także i Katakany (drugiego z sylabar­iuszy). Z samego zakresu Hira­gany zaw­iera aż 13 testów, dzięki czemu można sprawdzać swoją wiedzę na bieżąco po naucze­niu się kole­jnych rząd­ków znaków i nie trzeba znać wszys­t­kich z nich od razu. Dodatkowo na pochwały zasługują tabele (osobno: pod­sta­wowa, udźwięcznienia, yōon i udźwięcznione yōon, zarówno dla obu Kan). Infor­ma­cje o każdym znaku zaw­ier­ają przykłady uży­cia, wymowę i sposób pisania.

2. Qwiz — Hiragana

Qwiz — Hiragana

Dzięki tej apce możemy sprawdzić swoją zna­jo­mość Hira­gany w małej grze kar­cianej. Polega ona na tym, że spośród czterech znaków Kany musimy wybrać ten, który został przed­staw­iony za pomocą rōmaji (i vice versa) lub wskazać niepa­su­jący do reszty ele­ment. Ta druga odmi­ana jest nieco bezsen­sowna, gdyż pro­gram cza­sami prosi o wybranie fałszy­wego znaku zapisanego w rōmaji, a z tym poradzić sobie można bez jakiejkol­wiek zna­jo­mości języka. Dla przykładu — w zbiorze ka, ke, ko, fu należy zaz­naczyć fu — czy to nie oczy­wiste? Za zaletę należy przyjąć, że początkowo zakres mate­ri­ału stop­niowo się zwięk­sza — zaczy­namy od samogłosek (あ, い, う, え, お/ a, i, u, e, o), a potem poz­na­jemy osobno każdy znak w sen­sownym tempie.

3. Hira­gana Learn

Hira­gana Learn

Ta aplikacja to całkiem pokaźny zestaw testów. Podzielone zostały na 3 rodzaje: wybierz odpowiedni znak Kany, napisz w rōmaji, napisz w Hira­ganie. Niestety, ten ostatni okazał się całkowicie bezużyteczny, gdyż pisanie kole­jnych znaków tak, by pro­gram uznał je za praw­idłowe jest nieby­wale trudne. Z kolei dwa pier­wsze są całkiem przy­datne w nauce, choć należy mieć na uwadze to, że testy zaw­ier­ają po kilka rzędów spółgłosek. W moim odczu­ciu, zde­cy­dowanie lep­iej uczyć się Hira­gany poprzez stop­niowe pow­tarzanie pię­ciu znaków z jed­nej kat­e­gorii, więc pro­gram sprawdza się najlepiej dla osób, które już zdążyły wcześniej opanować Hira­ganę. Dodatkowo, nie zachęca swoją oprawą graficzną, która jest zwycza­jnie szpetna.

4. GamuProg Hiragana

GamuProg Hira­gana

Jeśli miałbym podać przykład pro­gramu, który nie nadaje się do efek­ty­wnej nauki Hira­gany, GamuProg Hira­gana byłby właśnie nim. Od razu rzuca użytkown­ika na sze­rokie wody i stawia przed nim rozpoz­nawanie znaków z całego zasobu Hira­gany, wlicza­jąc w to yōon. Zatem pro­gram jest przy­datny wyłącznie dla tych, którzy japoński sylabar­iusz opanowali w całości i lubują się w pobi­ja­niu reko­rdów cza­sowych. W każdym razie, nie pole­cam tej apki.

5. Hira­gana Scholar Lite

Hira­gana Scholar Lite

Dość osobliwy pro­gram, który pomimo ciekawego pomysłu i nie naj­gorszej oprawy graficznej niestety nie nauczy nas zbyt wiele. Sposób prezen­tacji znaków nie sprzyja szy­bkiemu zapamię­ty­wa­niu, a zawarte gry (tylko dwie) są słabe: są to mem­ory i dopa­sowywanie odpowied­niego rōmaji do danego znaku. Sama aplikacja nie jest dos­tosowana pod duże ekrany, chodzi topornie i iry­tuje zapęt­loną muzy­czką, którą na szczęś­cie da się wyłączyć.

6. Google Tłumacz

Google Tłu­macz

Google Tłu­macza na pewno każdy z Was zna doskonale, więc nie muszę go przed­staw­iać. Nie każdy jed­nak wie, że jest on świet­nym narzędziem do pisa­nia po japońsku. Za jego pomocą można świet­nie poćwiczyć odręczne pisanie poszczegól­nych znaków Kany, a także wypowiadanie na głos słówek czy zdań. Co ciekawe, pro­gram inter­pre­tuje także kole­jność kreśle­nia litery (co w jęz. japońskim jest niezmiernie ważne) — jeśli będziemy staw­iać części znaku w błęd­nej kole­jności, w więk­szości przy­pad­ków nie zostanie on wyświ­et­lony nawet w sug­erowanych znakach o podob­nym wyglądzie. Warto dodać, że po ostat­niej aktu­al­iza­cji Google Tłu­macz został wzbo­ga­cony o możli­wość pobra­nia słown­ików na pamięć tele­fonu, więc można z niego korzys­tać także w przy­padku braku połączenia z Internetem.

Na koniec warto by było pokusić się o jakąś kon­kluzję. W celu nauczenia się Hira­gany nie warto ograniczać się do jed­nego pro­gramu, gdyż uzu­peł­ni­ają się one na przemian. Jeśli chodzi o mnie, najchęt­niej korzys­tałem z Ten­guGo Kana i Qwiz — Hira­gana, choć ten drugi po jakimś cza­sie poszedł u mnie w odstawkę. Cały czas wspo­ma­gałem się także Google Tłu­maczem — gdy nie ma się pod ręką kartki i dłu­gopisu, świet­nie sprawdza się do przyswa­ja­nia zapisu danej Kany.

To by było na tyle, いってきます!

Ciekawe? Podziel się!