Gdy aplikacja Filmwebu trafiła w listopadzie na iOS, jej użytkownicy od razu zostali oczarowani jej funkcjonalnością i przemyślanym interfejsem. Teraz jest ona dostępna także dla urządzeń z Androidem i muszę przyznać, że na tej platformie sprawdza się równie świetnie!

Filmweb to największy polski portal filmowy i druga co do wielkości baza filmowa na świecie. O ile na komputerach osobistych stronę da się przeglądać w całkiem przyjemny sposób (choć i tak można się zgubić), to na smartfonach i mniejszych tabletach odwiedzanie strony zawsze wiązało się z przeżywaniem cierpień związanych z ciągłym przybliżaniem i oddalaniem zawartości. Na szczęście, teraz wszyscy wielbiciele kina mogą odetchnąć z ulgą, gdyż do Google Play trafiła oficjalna aplikacja Filmwebu.

Tworząc tak rozbudowaną aplikację, programiści mają ciężki orzech do zgryzienia. Przenieść całą zawartość desktopowej strony i umieścić ją w aplikacji, której interfejs będzie schludny i nieprzytłaczający niemalże graniczy z cudem. Co prawda androidowy (jak i jabłkowy) Filmweb ma parę braków, lecz i tak można mówić o świetnie wykonanym programie. Przede wszystkim, uwagę należy zwrócić na GUI. Został tu wykorzystany schemat interfejsu Holo. Po przejechaniu palcem po lewej krawędzi ekranu w prawo otwiera nam się menu z najważniejszymi funkcjami. Takie rozwiązanie możemy spotkać chociażby w Evernote czy Facebooku i w tym przypadku sprawdza się znakomicie – menu dostępne jest w każdym momencie i nie zajmuje zbędnej przestrzeni roboczej.

Ekran główny aplikacji pokazuje nam plakaty filmów granych w najbliższych (wykorzystywany jest do tego nadajnik GPS) lub naszych ulubionych kinach. Dość nietypowy jest sam sposób przedstawienia tych filmów, bo do złudzenia przypomina Cover Flow znane z urządzeń Apple. Wygląda to może i efektownie, choć przy szybszym przewijaniu animacje nie zawsze są idealnie płynne.

Okno z informacjami na temat wybranego filmu (Filmweb pozwala też na przeglądanie w ten sposób seriali, gier i osób związanych z filmami, lecz dla ułatwienia sobie życia będę pisał po prostu filmy) prezentuje się przyjemnie, lecz brakuje tu paru danych. Dla mnie dużym minusem jest to, że nie można podejrzeć miejsca, jakie dany film zajmuje w rankingu światowym. Jeśli w bazie dostępnych jest kilka zwiastunów, to aplikacja pozwala na obejrzenie tylko jednego z nich. Nie ma też podglądu zdobytych nagród, listy powiązanych tytułów i ciekawostek, natomiast forum można odwiedzić za pomocą… linku, który odeśle nas do odpowiedniej strony w przeglądarce. No, ale za to mamy dostęp do oceny, krótkiego opisu, recenzji i całkowicie przeniesionego okna z obsadą i twórcami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mi bardzo przyda się kolejna z funkcji Filmwebu, a mianowicie program TV, który został wykonany w bezbłędny sposób. Można ustawić swoje ulubione kanały, a programy na nich emitowane zostaną przedstawione w wygodnej osi czasu. Program automatycznie dobierze rekomendacje audycji specjalnie dla nas, a dla zapominalskich program ustawi przypomnienie przed wybranym programem, filmem itp. Naprawdę przydatna sprawa.

Dalej możemy znaleźć okno rekomendacji, również ukazane w Cover Flow. Możemy zdecydować się na wyświetlenie jednej z czterech kategorii: filmy, w kinie, w TV oraz seriale. Tak, jak w przypadku strony internetowej, to, co się tu pojawi, zależy od naszych ocen innych produkcji. Każdy element można oznaczyć jako chcę zobaczyć albo nie interesuje mnie.

Następnym okienkiem w kolejce są zwiastuny i programy. Tu mamy dostęp do zwiastunów oraz materiałów wideo (np. wywiadów) przygotowanych przez redakcję Filmwebu. Wiele z nich jest dostępnych w rozdzielczości HD, dzięki czemu nie możemy narzekać na słabą jakość obrazu. Osobiście zdziwiłem się, że w mojej sieci Wi-Fi filmy HD ładowały się natychmiast i ani razu nie musiałem czekać, aż się zbuforują.

Ostatnią z dużych funkcji aplikacji Filmwebu są zapowiedzi, dzięki którym będziemy mogli bez problemu podejrzeć nadchodzące filmy wraz z datami ich premier. Zaprezentowane są tutaj w formie listy, co jest dość niekonsekwentne – w każdej karcie lista filmów prezentuje się inaczej, choć zdecydowanie przejrzyściej i schludniej byłoby, gdyby ujednolicono sposób wyświetlania filmów – a czy to w liście, czy w Cover Flow na cały ekran, Cover Flow na pół ekranu, czy też w statycznie przewijanych miniaturkach. Każdy z paneli prezentuje filmy w inny sposób co może nie powoduje wielkiego chaosu, lecz w tak dopracowanej aplikacji nie powinno mieć miejsca.

Dalej mamy podgląd na swój profil – możemy odczytać nowe powiadomienia, wystawione przez nas oceny, filmy oznaczone jako te, które chcemy zobaczyć, a także podpatrzyć profile naszych znajomych.

 

Pod spodem belki profilu mamy dostęp do ustawień. Wśród nich możemy wybrać naszą lokalizację, ulubione kina, kanały telewizyjne, zarządzać powiadomieniami. Na sam koniec znajdziemy informacje o samej aplikacji oraz przycisk do wylogowania się.

I oto cały Filmweb dla Androida. Po krótkim teście muszę przyznać, że aplikacja wywarła na mnie duże wrażenie i stawiam ją wśród tych najlepiej wykonanych w całym Google Play. Interfejs pomimo drobnych zgrzytów jest świetny i dziecinnie prosty, szybkość działania stoi na najwyższym poziomie a liczba opcji jest naprawdę duża. Należy wziąć też pod uwagę, że mamy do czynienia z wersją 1.0 – liczę na to, że z czasem Androidowy Filmweb zyska parę dodatkowych opcji.

Jak wspominałem na samym początku, aplikacja powstała też na urządzenia z systemem iOS, a ekipa Filmwebu obiecuje w przyszłości wydać jeszcze wersję dla Windows Phone.

Filmweb – Download Android

Filmweb – Download iOS

Ciekawe? Podziel się!