Kole­jną dzisiejszą nowoś­cią Sam­sunga jest model Galaxy Express. Jak łatwo zgad­nąć, z zewnątrz prezen­tuje się tak samo jak każdy inny Galaxy, a sprzę­towo przy­pom­ina model z wyższej półki, który następ­nie postanowiono bardzo skutecznie wykas­trować z niemal wszystkiego.

Sam­sung najwyraźniej doszedł do wniosku, że jego rodz­ina smart­fonów Galaxy nie jest kom­pletna. Aby utrud­nić życie niede­cy­dowanemu klien­towi wprowadza do swo­jej oferty kole­jny (już chyba tysięczny) model z Galaxy w nazwie. Dokład­niej, jest to Sam­sung Galaxy Express.

Ale zaraz — ci bardziej zaz­na­jomieni w tema­cie odkryją, że Galaxy Express miał już pre­mierę kilka miesięcy temu. Owszem, lecz doty­czyła ona wyłącznie Stanów Zjed­noc­zonych, a od teraz smart­fon będzie ofer­owany na całym świecie. Dodatkowo, różni się specy­fikacją, więc to tech­nicznie nowy model. Czym się charak­teryzuje? Tym:

  • Wyświ­et­lacz 4,5″ 800 x 480 Super AMOLED Plus
  • Dwur­dzeniowy pro­ce­sor 1,2 GHz
  • 1 GB pamięci RAM
  • 8GB pamięci wewnętrznej
  • Slot na karty pamięci do 32GB
  • Aparat główny 5 Mpix z możli­woś­cią kręce­nia filmów w rozdziel­czości 720p
  • Aparat przedni 1,3 Mpix
  • Blue­tooth 4.0, USB 2.0, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, Wi-Fi Hot spot, Wi-Fi Direct
  • MHL, NFC, GPS/ A-GPS
  • Android 4.1  Jelly Bean
  • Bate­ria 2,000 mAh

Bebechy urządzenia prezen­tują się śred­nio. Z jed­nej strony duży wyświ­et­lacz, nowy Android, NFC i spora ilość pamięci RAM mogą się podobać, lecz niemal cała reszta została potrak­towana po macoszemu — Samsung mógł bez prob­lemu wsadzić ekran o lep­szej rozdziel­czości, dać więcej pamięci czy ulep­szyć aparat, lecz postaw­iono na abso­lutne min­i­mum w tym przedziale cenowym. Co naj­ciekawsze, smart­fon został otrzy­mał CPU o mocy 1,2 GHz, choć jego amerykańska (i wcześniejsza) wer­sja posi­adała ten sam pro­ce­sor tak­towany na 1,5 GHz. Wygląda na to, że Sam­sung na siłę stworzył ogranic­zone urządze­nie, które mogłoby być dużo lep­sze, choć tego nie chciał. Gdy­bym ja miał stanąć przed wyborem kupna Sam­sunga ze średnio-wysokiej półki cenowej, zami­ast Galaxy Express zde­cy­dowałbym się raczej na Galaxy S II.

Amerykańska wer­sja Galaxy Express wygląda jak karaluch

Jak zawsze, dyskusyjną kwestią jest też sam wygląd. Dobrze, że Sam­sung zde­cy­dował się na delikatne zmi­any wiz­ualne w tym smart­fonie. Amerykańska wer­sja w kolorze czarnym przy­pom­i­nała raczej kar­alucha, a nie komórkę.  Niek­tórym nowy design może się spodobać, lecz dla kogoś, kto w życiu naoglą­dał się wystar­cza­jąco dużo Sam­sungów zaprezen­towany model to zwykłe flaki z olejem.

Via

Ciekawe? Podziel się!