Azjaci znani są z tego, że bardzo często parają się tworzeniem urządzeń, będących marną podróbką zachodnich produktów. Tym razem firma Cloudfone wzięła na warsztat smartfony Nokia Lumia i wpakowała do nich Androida.

Chińskie podróbki zalewają nas z każdej strony. Czy tego chcemy czy nie, możemy napotkać się na nie niemal na każdym kroku. Odwiedzając Allegro, możemy natrafić na wiele aukcji z tanim sprzętem ze wschodu, który imituje produkty znanych firm. Nie szukając długo, natrafiłem na kosztujące 26 zł (+przesyłka 75 zł!) N9 dual simOkazuje się, że jedna kopia charakteryzująca się zerżniętym designem z najnowszych Nokii to za mało – czas na kolejną!

Cloudfone Thrill 430G to twór z Androidem, jakich wiele. Wyświetlacz TFT 4,3″ o rozdzielczości 480 x 800 pikseli wyświetlający jedynie 262 tysiące kolorów to kompletny przeciętniak i prawdopodobnie odznacza się słabym kontrastem i odwzorowaniem barw. Procesorem została jednostka 1 GHz wspierana grafiką PowerVR SGX531. Smartfon korzysta z Androida 4.0 Ice Cream Sandwich, choć na grafikach producenta system bardziej przypomina starszego 2.3 Gingerbreada. Nie robi najlepszego wrażenia. Pamięć RAM i ROM wynoszą po 512 MB, lecz postarano się też o slot na karty Micro-SD. Aparat cyfrowy pozwala na wykonywanie fotek o rozdzielczości 5 Mpix oraz nagrywanie filmów 720p (przednia kamerka to VGA). Nie spodziewałbym się jednak po nim cudów, gdyż azjatycka optyka jest w niemal każdym przypadku kiepska.

Wszystko to zostało upakowane w obudowę do złudzenia przypominającą smartfony Nokia Lumia. Dla niepoznaki, zastosowano jednak przyciski dotykowe, choć je… także zerżnięto. Wcześniej mogliśmy napotkać identyczne w niektórych Motorolach (Droid 2, Milestone XT720, Defy…). O ile z przodu urządzenie jakoś jeszcze wygląda, to czar pryska, gdy popatrzymy na tył – plecy Cloudfone’a są zwyczajnie paskudne.

I oto cały Cloudfone Thrill 430G – kolejna kalka kopiująca pomysły innych firm charakteryzująca się niedzisiejszą specyfikacją i – zapewne – słabym wykonaniem. Ktoś obeznany w temacie nigdy by nie kupił takiego telefonu, choć jego grupą docelową są ludzie z lekkim portfelem i niezorientowani w temacie. Miejmy tylko nadzieję, że ustrzeżemy się przed zalewem kolejnych aukcji z tym czymś na Allegro…

Więcej informacji o tym smartfonie znajdziecie na oficjalnej stronie producenta

Via

Ciekawe? Podziel się!