Coś się kończy, coś się zaczyna – w tym przypadku musimy bezpowrotnie pożegnać romans Nokii z Symbianem – już nie uświadczymy więcej smartfonów fińskiego producenta korzystających z tego systemu.

Równo 10 lat temu Nokia wprowadziła na rynek potężny jak na te czasy telefon komórkowy ochrzczony nazwą 7650. Jak na 2002 rok, było to rewelacyjne urządzenie oferujące naprawdę wiele – posiadał aparat VGA, Bluetooth, port podczerwieni, ekran o rozdzielczości 176 x 208 pikseli, lecz to nie to czyniło Nokię 7650 wyjątkową. Mowa o Symbianie S60 – do tej pory żaden smartfon Finów nie korzystał z tego systemu operacyjnego.

Trzeba przyznać, że w przeciągu wielu lat system sukcesywnie zdobywał uznanie i to właśnie on pozwolił Nokii utrzymać pozycję lidera. Segment telefonów z najwyższej półki na długo został zdominowany przez jedynego słusznego producenta, a Symbian był wyznacznikiem funkcjonalności i wygody. Wielką popularność zdobył w okolicach 2006 roku, kiedy to został on zaimplementowany w tak popularnych urządzeniach, jak Nokia N73, czy Nokia E61. Potem było już tylko lepiej – Nokia N95 na długo była uważana za najlepszy telefon na rynku, a biznesowa E71 nie cieszyła się gorszym uznaniem.

Moja osobista Nokia N73. Posiada wyłamaną klapkę slotu na karty pamięci, uszkodzony poziomy rząd pikseli na całą szerokość ekranu, wyślizganą klapkę od aparatu, starte klawisze, niemalże niedziałający mikrofon, charczące głośniki, zepsute przyciski głośności, galerii i zdjęć oraz żyjącą własnym życiem baterię. Ale wiecie co jest w tym najlepsze? Żaden inny telefon nie zniósł w moich rękach tak brutalnego traktowania. Sprzęt każdej innej firmy poddałby się już dawno, natomiast właśnie ta Nokia służy mi jako telefon zastępczy i będzie dzierżyć tę funkcję jeszcze długo.

 

Era telefonów dotykowych nie była dla Symbiana tak łaskawa. Apple prezentując iPhone’a wywróciło rynek do góry nogami i pokazało, że droga, którą podążała Nokia wcale  nie była jedyną właściwą. Steve Jobs uświadomił światu, że telefony dotykowe mogą być równocześnie bardzo wygodne, jak i multimedialne. Następnie przyszła kolej na Androida i wtedy to Symbian zaczął być uznawany za system przestarzały i nieatrakcyjny. Co prawda Nokia starała się odeprzeć atak swoimi produktami pokroju N97 czy 5800 XpressMusic, lecz nie przyniosło to wyczekiwanego efektu.

Nokia jednak się nie poddawała. Nowe smartfony oparte na dotykowych odmianach Symbiana wciąż powstawały, choć ich legendarny wizerunek odszedł w zapomnienie. Nie były to słuchawki walczące o miejsca w czołówce, a teraz została opublikowana znacząca informacja, istny gwóźdź do trumny: pokazana światu w lutym 2012 Nokia 808 PureView to ostatnie urządzenie Nokii korzystające z tego systemu, a przyszłość smartfonów firmy widziana jest już wyłącznie pod znakiem Windows Phone. Moim zdaniem odejście od Symbiana jest słuszne – nie był już tym samym, przyprawiającym miliony nerdów o bezsenność systemem sprzed lat. Czas na zmiany!

Nokia 808 PureView – ostatnia z rodu Symbianów

Świeć Panie nad duszą Symbiana. Był dobrym systemem i wywarł naprawdę wielki wpływ na ewolucję telefonów komórkowych. 10 lat to w świecie mobilnych technologii całe wieki, a niewiele OS-ów może się pochwalić tak wspaniałą historią.

Via

 

Ciekawe? Podziel się!