Asus pokazał dziś światu swój nowy tablet. Nie oszołomi on wydajnością czterordzeniowego chipsetu, lecz wciąż oferuje zadowalającą moc w bardzo rozsądnej cenie. Dzięki urządzeniom takie jak to, tablety mają szansę wejść na polskie salony. Oto on – siedmiocalowy Asus MeMO Pad.

Istnieje spora grupa osób, które chętnie skusiłyby się na kupno tabletu, lecz blokuje je jeden czynnik – cena takiego urządzenia. Nie każdemu potrzebne do szczęścia są słupki wydajności w AnTuTu czy Quadrancie, zabawa w wyciskanie ostatnich soków z CPU poprzez overclocking czy zmiana kernela. Te osoby nie są grupą docelową MeMO Pad. O ile pasjonaci elektronicznych gadżetów – jak ja – wybiorą Nexusa 7, to nowy tablet Asusa przeznaczony jest dla tych, którzy chcą w prosty sposób mieć wszędzie dostęp do Internetu i czasem odpalić sobie jakąś prostą gierkę pokroju Angry Birds nie wydając przy tym fortuny na urządzenie.

Nie przypadkiem wspomniałem wyżej o Nexusie 7 – Asus MeMo Pad przypomina go w znacznym stopniu od zewnątrz. Ja traktuję to jako zaletę. Tablet korzysta z Androida w wersji 4.1 Jelly Bean i wyświetla dane na siedmiocalowym ekranie o rozdzielczości 1024 x 600 pikseli. Wydajną pracę powinien zapewniać (ale czy ją na pewno zapewni?) procesor o taktowaniu 1 GHz wspierany układem graficznym Mali-400MP znanym z Samsunga Galaxy Note. Oprócz tego czeka nas 1 GB pamięci RAM i 8 lub 16 GB pamięci ROM. Co ciekawe, Asus MeMO Pad wyposażony został w slot na karty pamięci w przeciwieństwie do wydajniejszego brata. W ramach gratisu Asus dorzuca 5 GB w chmurze.

Tablet oferowany będzie w trzech kolorach: czarnym, białym i cudownym różowym. Oczywiście chyba nie muszę was namawiać, że ta ostatnia prezentuje się najlepiej, a wielki błąd popełnią ci, którzy zdecydują się na inną wersję kolorystyczną 😀

Nie wiemy jeszcze, kiedy Asus MeMO Pad zawojuje ogólnoświatowe sklepy, choć możemy spodziewać się, że będzie gotowy do nabycia już w tym miesiącu. Czy także i w Polsce? Jak zazwyczaj, pozostaje to tajemnicą. Myślę, że takie urządzenie na naszym rynku odniosłoby spory sukces. Zwłaszcza, że znamy już cenę – ta wyniesie 150$, zatem całkiem niewiele.

Via

 

Ciekawe? Podziel się!