Do ciekawego zdarzenia doszło w dwóch bardzo odległych od Pol­ski miejsc. W Brazylii i Malezji natrafiono na urządzenia odz­nacza­jące się Androi­dem w wer­sji 4.2.2 Jelly Bean. Zaskaku­jące jest to, że taka wer­sja nie została jeszcze ofic­jal­nie opub­likowana przez Google.

Około tysiąc egzem­plarzy smart­fona LG Nexus 4 opuś­ciło brazyli­jską fab­rykę LG. Wyróż­nia je jedna, zasad­nicza cecha — w ich pamięci została pre­in­stalowana niez­nana doty­chczas wer­sja Androida Jelly Bean o numerku 4.2.2. Niestety, nie przynosi ona widocznych zmian odczuwal­nych przez użytkown­ika, a naprawia jedynie niek­tóre luki z wcześniejszej wer­sji odnoszące się zapewne do sta­bil­ności i wyda­jności sys­temu. Pełny changelog opub­likowany zostanie wtedy, gdy przed­stawi go sam pro­du­cent sys­temu — Google. Co jed­nak ciekawe, gigant z Moun­tain View mil­czy na temat nowej wersji.

Okazuje się, że coś musi być na rzeczy, gdyż kole­jna infor­ma­cja o Nexusie 4 pracu­ją­cym na Andku w wyda­niu 4.2.2 nadeszła mniej więcej w tym samym cza­sie z drugiego końca świata — Malezji. Tamte­jszy użytkownik LG poin­for­mował, że także i on otrzy­mał urządze­nie z wgraną aktualizacją.

Możemy zatem liczyć, że na dni­ach Google ofic­jal­nie ogłosi łatkę do Androida 4.2.2. Nie wprowadzi ona za wiele, lecz jeśli firma zde­cy­dowała wypuś­cić aktu­al­iza­cję, musi ona napraw­iać jakieś niewidoczne na pier­wszy rzut oka błędy. Takie update’y, choć nie każdy zdaje sobie sprawę, także mogą okazać się bardzo przydatne.

Via/Via

Ciekawe? Podziel się!