Nvidia zaprezen­towała właśnie czwartą gen­er­ację swo­jego SoC przez­nac­zonego dla urządzeń mobil­nych. Czy jesteśmy świad­kami kole­jnego przełomu w wyda­jności smart­fonów i tabletów? Niewykluczone.

Zgod­nie z wcześniejszymi prze­ciekami, mamy do czynienia z bardzo wyda­jnym ukła­dem. Nvidia także i tym razem stworzyła urządze­nie, które znacznie przewyższa obecne rozwiąza­nia. Można zatem mówić o chipse­cie nowej gen­er­acji i nie będzie to nadużycie.

Nowy chipset na papierze prezen­tuje się bardzo dobrze. Cechuje się wielką wyda­jnoś­cią objaw­ia­jącą się przede wszys­tkim w ren­derowa­niu grafiki — układ graficzny o aż 72 rdzeni­ach będzie sześ­ciokrot­nie szyb­szy od Tegry 3 i aż dwudziestokrot­nie od Tegry 2. Mimo tak dużej mocy, nowy SoC ma być całkiem ener­gooszczędny — zuży­cie energii zmalało o 45% wzglę­dem poprzed­nika. Sam pro­ce­sor sko­rzysta z architek­tury Cor­tex A15s i otrzyma cztery rdzenie.

W dodatku, użytkown­icy otrzy­mają możli­wość odt­warza­nia i nagry­wa­nia filmów w rozdziel­czości 1440p, korzys­ta­nia z dobrodziejstw LTE, USB 3.0, HDMI, obsługi pamięci NAND i wielu innych przy­dat­nych dodatków. Wartym wspom­nienia ficz­erem jest lep­sza inte­gracja z mod­ułem aparatu. Dzięki temu, Tegra 4 poz­woli na np. nagry­wanie filmów HDR.

Jestem ciekaw, kiedy pow­staną pier­wsze smart­fony oparte na tym chipse­cie. Jako, że zaprezen­towane przez Qual­comma Snap­drag­ony także do słabych nie należą, zapowiada się epicki bój o numer jeden wyda­jności. Ciekawe, jaka będzie odpowiedź Sam­sunga?

Via

Ciekawe? Podziel się!