Tworząc Nubię, ZTE miało ciężki orzech do zgryzienia. Przed firmą stało zadanie nie tylko stworzyć smart­fon mogący śmi­ało wal­czyć z najlep­szymi urządzeni­ami konkurencji pod wzglę­dem specy­fikacji, lecz także w ilości sprzedanych egzem­plarzy. Czy świadomy klient uzna wyżs­zość ZTE nad np. HTC? Tak, to całkiem prawdopodobne!

ZTE można lubić lub nie, lecz nowy model tego pro­du­centa należy trak­tować z podzi­wem - nie często zdarza się nam pre­miera tak potężnego smartfona.

Model Nubia Z5 to odpowiedź Chińczyków na HTC Droid DNA i inne wyła­ni­a­jące się jak grzyby po deszczu pię­ciocalowe tableto­fony z ekranami Full HD. Tak jak i one, może pochwalić się wspani­ałym wyświ­et­laczem 5″ o rozdziel­czości 1920 x 1080 pik­seli o zagęszcze­niu pik­seli równym 443 PPI (pik­seli na cal).

Na szczęś­cie, na samym ekranie nie kończą się plusy ZTE Nubii Z5. Wyposażona ona została w 13 megapik­selowy aparat cyfrowy z matrycą Kon­ica Minolta, który — nat­u­ral­nie — bez prob­lemów radzi sobie z nagry­waniem filmów w jakości Full HD. Po za tym, zna­jdziemy 2 GB pamięci RAM i czterordzeniowy pro­ce­sor Snap­dragon S4 Pro o zegarze 1,5 GHz. Doda­jmy do tego pojemną baterię 2300 mAh, 32 GB wbu­dowanej pamięci ROM, Androida w wer­sji 4.1.1 Jelly Bean i obu­dowę o grubości zaled­wie 7,6 mm — oto cała Nubia Z5. Przyz­na­j­cie, że robi wrażenie.

Pisząc o tym tableto­fonie, grzechem byłoby nie wspom­nieć o jego wyglądzie. Zapro­jek­towana przez włoskiego design­era Ste­fano Gio­van­non­iego obu­dowa uni­body cechuje się ele­gancją i pros­totą. W kwestii wyglądu temu smart­fonowi nie można zarzu­cić wiele, z wyjątkiem pow­tarzal­ności — nie jest to urządze­nie wyróż­ni­a­jące się spośród innych.

Nubia Z5 dostępna będzie w dwóch wer­s­jach — z obu­dową wyko­naną z alu­minium lub tytanu. Koszt tej pier­wszej to (w przelicze­niu z chińskiego Juana) nieco ponad 1700 zł, nato­mi­ast osoba chcąca posiąść ZTE wyko­nane z tytanu, musi zapłacić aż 4 000 zł. No cóż, za luk­sus się płaci. Czy tele­fon trafi do Pol­ski? Poży­jemy, zobaczymy…

Via/Via/Via

Ciekawe? Podziel się!