Niecałe dwa miesiące temu Tim Cook zaprezentował iPada czwartej generacji, który wciąż jest jeszcze sprzętową nowinką. Okazuje się, użytkownicy nie zdążą się dobrze nacieszyć swoimi tabletami, gdyż jego następca ma się pojawić już w marcu.

Apple można kochać lub nienawidzić, a wiadomości, takie jak ta, owe antagonizmy może wyłącznie pogłębić. Mowa o doniesieniach na temat iPada piątej generacji, którego premiera ma nastąpić nadspodziewanie wcześnie.

Gigant z Cupertino musiał wyjść na przeciw krytyce znacznej grupy malkontentów, którzy podczas premiery iPada 4 skrytykowali firmę za zbyt częste wypuszczanie kolejnych odsłon swoich tabletów. Nie trudno się im dziwić, gdyż najnowszy model od poprzednika dzieli zaledwie 8 miesięcy. Okazuje się, że iPad 5 może mieć premierę już w marcu, czyli zaledwie cztery miesiące po premierze swojego prekursora!

iPad 5 ma charakteryzować się mniejszą wagą oraz wymiarami. Stanie się o 4 mm krótszy, 16 mm węższy i 2 mm cieńszy od iPada 4. To oznacza, że przyszła generacja tabletu od Apple będzie mieć 7,4 mm grubości, co jest imponującym wynikiem.  Przy tym szaleństwie należy wspomnieć, że wielkość wyświetlacza nie ulegnie zmianie, a wewnątrz znajdą się wciąż bardzo wydajne komponenty z najwyższej półki.

Urządzenie z pewnością będzie walczyło o tytuł najlepszego tabletu na rynku, lecz nasuwa się pytanie: czy warto się na nie skusić? Tu już mam wątpliwości. Ja osobiście nie widzę najmniejszego powodu, dla którego użytkownik iPada czwartej, a nawet trzeciej generacji miałby porzucić swoje dotychczasowe urządzenie i zastąpić je nowym produktem. Natomiast jeśli o tablecie od Apple marzyłeś od dawna, a przy okazji masz wystarczająco dużo pieniędzy, możesz się zastanowić nad kupnem.

Via/Via

Ciekawe? Podziel się!