Tegra 3 do tej pory jest jed­nym z najwyda­jniejszych chipsetów trafi­a­ją­cych do smart­fonów i tabletów. Mimo to, Nvidia już pracuje nad jego następcą, który będzie mieć pre­mierę w przyszłym roku.

Przede wszys­tkim, nie zmienia się ogólny kon­cept układu zielonych (jego kryp­tonim: Wayne) — tak, jak w przy­padku poprzed­niczki, wciąż mamy do czynienia z SoC 4+1. Oznacza to, że grafika i pro­ce­sor zostały scalone w jedno urządze­nie o czterech głównych rdzeni­ach i jed­nym dodatkowym, odpowiada­ją­cym za pracę w stanie bezczyn­ności. Oczy­wistą zaletą takiego rozwiąza­nia jest jego niski pobór mocy.

Cztery rdze­nie doty­czą się oczy­wiś­cie pro­ce­sora. Grafika charak­tery­zować się będzie innymi danymi. Bardzo intrygu­jącą wieś­cią jest to, że otrzyma ona aż 72 rdze­nie (Tegra 3 miała ich 12). Czy muszę wspom­i­nać, że to powinno bardzo korzyst­nie przełożyć się na wyda­jność w ren­derowa­niu grafiki?

Dodatkowo, dzięki nowym chipse­cie Nvidii, będziemy mogli sko­rzys­tać z dobrodziejstw takich, jak nagry­wanie i odt­warzanie filmów 1440p, USB 3.0, HDMI, pamięć NAND, a cały układ zostanie wyko­nany w pro­ce­sie tech­no­log­icznym 28nm.

Resztę danych może­cie poz­nać za sprawą poniższej grafiki:

Wcześniej już dowiedzieliśmy się, że Tegra 4 praw­dopodob­nie zostanie zaprezen­towana w trak­cie CES 2013, a więc 8–11 sty­cz­nia przyszłego roku. Ciekawi mnie, którzy z pro­du­cen­tów skuszą się na nowy SoC Nvidii. Najpop­u­larniejsze urządzenia z Tegrą 3 to Google Nexus 7 i HTC One X. Oba zyskały bardzo dużą pop­u­larność i są chwalone ze względu na wydajność.

Via

Ciekawe? Podziel się!