Do tej pory pod znakiem zapy­ta­nia była kwes­tia dostęp­ności na Starym Kon­ty­nen­cie pier­wszego smart­fona z ekranem Full HD od HTC. Na szczęś­cie, jego między­nar­o­dowy wari­ant został już ofic­jal­nie potwierdzony.

Nie jest to jed­nak — tak jak wcześniej uważano — HTC DLX. Model dostępny w Europie otrzyma nazwę po swoim japońskim odpowied­niku, lecz wycięto z niej literkę - oto HTC But­ter­fly.

Nowy model różni się nie tylko nazwą. Od jego kom­panów ze Stanów i Japonii różni go przede wszys­tkim obec­ność slotu na karty pamięci SD, co jest sza­le­nie dobrą wiado­moś­cią. Do tej pory nie byłem przeko­nany do Droida DNA właśnie ze względu małej pojem­ności — jaki jest sens w tworze­niu mul­ti­me­di­al­nego smart­fona z osza­łami­a­ją­cym wyświ­et­laczem, skoro w jego pamięci nie zmieścimy wiele danych? HTC na szczęś­cie zmą­drzało i uważam, że warto było jed­nak czekać najdłużej ze wszys­t­kich docelowych rynków.

Poza tym, jest to tableto­fon z najwyższej półki. Znalazły się w nim: super­wyda­jny pro­ce­sor Quad-core Snap­dragon S4 Pro 1,5 GHz, 2 GB pamięci RAM, aparat główny 8 Mpix, sze­rokokątny aparat przedni 2,1 Mpix (oba nagry­wają filmy Full HD), 16 GB wbu­dowanej pamięci, bate­ria 2020 mAh i — przede wszys­tkim — najlep­szy na rynku wyświ­et­lacz 5″ o rozdziel­czości 1920x1080 pik­seli wyko­nany w tech­nologii SLCD 3. Sys­te­mem oper­a­cyjnym jest Android 4.1 Jelly Bean.

Z cieka­wostek warto wymienić, że jako jedyne urządze­nie na rynku, posi­ada diodę powiadomień zarówno z przodu, jak i w tyl­nej części obudowy.

HTC Droid DNA zbierał od między­nar­o­dowych ser­wisów inter­ne­towych mieszane recen­zje. Pomimo jego nieza­przeczal­nego ogromu zalet, model grabi sobie za  słabą baterię. Są też tacy, którzy narzekają na jego design, a nawet (co może szokować) spo­rady­czne chrup­nię­cia w menu. Nie będę wspom­i­nał o braku kart pamięci, gdyż między­nar­o­dowy wari­ant od tej wady jest na szczęś­cie wolny.

Via

Ciekawe? Podziel się!