W świecie smartfonów często używa się pojęć typu Pentile, Super AMOLED czy Super LCD 3. Dla przeciętnego użytkownika niewiele one znaczą. Za pomocą zdjęć i opisów przedstawię, jaka jest realna różnica w poszczególnych technologiach i czym tak na prawdę jest Pentile.

Nie od dziś utarło się przekonanie, że ekrany Pentile są czymś złym. Owszem – taka matryca ma swoje wady. Zamiast z trzech równorzędnych subpikseli (czerwony, zielony, niebieski – RGB), zawiera dwa duże i dwa małe (duże: niebieski, czerwony, małe: dwa zielone – RGBG). Widać to świetnie na poniższym zdjęciu mikroskopowym – na lewo znajduje się tradycyjne RGB, natomiast z prawej strony widać matrycę Pentile.

Pentile gani się przede wszystkim za to, że wyświetlane na nim małe obiekty mają wyszczerbione, nierówne krawędzie, a odczuwalna rozdzielczość zdaje się być niższa, niż w rzeczywistości. Z drugiej strony, takie rozwiązanie jest znacznie tańsze w produkcji, zużywa mniej baterii oraz przekłada się pozytywnie na żywotność ekranu.

Z matrycy Pentile najchętniej korzysta Samsung – to na niej opierają się ekrany Super AMOLED stosowane m.in. w Samsungu Galaxy S, Galaxy S III, Galaxy Nexus oraz rodzina Galaxy Note. Z układu RGBG korzystają także Nokia N9, Nokia Lumia 800, Motorola RAZR czy HTC One S.

Poniżej zamieszczam zbliżenie na ekrany dwóch smartfonów korzystających z wyświetlacza Super AMOLED. Zarówno Galaxy Nexus, jak i S III posiadają rozdzielczość 720×1280 pikseli. Warto zwrócić uwagę na czerwień litery M – wyraźnie widać charakterystyczny wzór.

Jak natomiast Pentile sprawdza się w bezpośrednim porównaniu z innymi technologiami? Poniżej widać zbliżenia na ekrany dwóch smartfonów od HTC z serii One – topowy One X i model z nieco niższej półki, One S. HTC One X wyróżnia się ekranem Super LCD 2, który do momentu premiery Droida DNA był uważany za najlepszy wyświetlacz na rynku. Jego rozdzielczość wynosi 720×1280 pikseli. HTC One S posiada gorszy Pentile 540×960, który na tle HOX-a wypada bardzo słabo. Poza charakterystycznym wzorem na czerwonej emce, możemy dostrzec różową poświatę na krawędzi ikony. Z tej odległości można już bez problemu rozróżnić pojedyncze subpiksele.

 

 

Nie mogę jednak stwierdzić, że obraz z HTC One X jest idealny z jednego względu – HTC Droid DNA prezentuje się jeszcze lepiej (Super LCD 3). W porównaniu z Samsungiem Galaxy Note II (który ma wyświetlacz wykonany w tej samej technologii, co SGS III) obraz wydaje się przyjemnie szczegółowy i nawet w tak dużym powiększeniu bardzo słabo widać pojedyncze piksele. Zdecydowanie najprzyjemniej prezentuje się w tym przypadku też i sama charakterystyka kolorów, która jest przyjemnie ciepła. W przypadku Galaxy Note 2, obraz wydaje się być postrzępiony i widać niewielkie ząbkowanie, lecz kogo by to obchodziło, skoro jest ono naprawdę niewielkie nawet w takim przybliżeniu?

Czytelnik po tej lekturze powinien sobie uświadomić jedno: wśród nowych smartfonów Pentile cechuje się najgorszą jakością, a HTC Droid DNA rozgramia całą resztę. Jak jednak całość przekłada się na rzeczywistość? O ile nie podchodzicie do każdego smartfona z lupą, będziecie zadowoleni z każdego wyświetlacza mającego rozdzielczość 960 x 540 pikseli bądź wyższą – już wtedy obraz staje się niemal idealnie ostry, gdyż jesteśmy tylko ludźmi, a nasz wzrok nie jest doskonały. Nawet Pentile radzi sobie naprawdę wystarczająco dobrze, choć dla wprawnego użytkownika nie jest dużym problemem rozróżnienie matrycy Pentile od RGB.

Rozdzielczość i rodzaj matrycy to jedno – wyświetlacz cechują także inne parametry. Z tego powodu z ręką na sercu mogę stwierdzić, że panel Nokii Lumia 920 jest co najmniej równie dobry, co Droida DNA – można go obsługiwać w rękawiczkach, reaguje najszybciej ze wszystkich i fantastycznie odwzorowuje kolory. W realnym świecie te cechy są nie mniej ważne, jak kosmicznie wysoka rozdzielczość czy układ subpikseli widoczny pod mikroskopem.

Via/Via/Via/Via

Ciekawe? Podziel się!