Ciekawy prze­ciek nad­szedł z Chin. Nokia zamierza wprowadzić na rynek prosty tele­fon Asha 206, który pewnie nie wyróż­ni­ałby się kom­plet­nie niczym, gdyby nie to, że wyglą­dem czer­pie inspiracje z serii Lumia. Czy to dobry pomysł? Oceń­cie sami.

Nokia Asha 206, a raczej baby-Lumia nie otrzyma niestety Win­dows Phone’a 8. Zapom­nieć trzeba też o dwur­dzeniowym pro­ce­sorze Snap­dragon S4, giga­ba­j­cie RAM-u, czy ekranie Pure­Mo­tion HD+. Ba, Asha w ogóle nie otrzyma dotykowego ekranu. Właś­ci­wie, to nie ma ona niczego, poza najbardziej pod­sta­wowymi funkc­jami, jak odbieranie połączeń głosowych i wiado­mości SMS. A, ma też aparat.

Jest to więc kole­jny zeta­fon przez­nac­zony dla najm­niej wyma­ga­ją­cych użytkown­ików potrze­bu­ją­cych wyłącznie taniej komórki. No ale spójrz­cie! Czyż to nie wygląda jak Lumia? Ta ramka aparatu, czy nie kryje ona skom­p­likowanej tech­nologii Pure­View? Dal­iś­cie się nabrać — tak naprawdę zna­jdzie tam się zapewne anachron­iczne VGA, lecz za to jak się ład­nie prezen­tuje! No albo zakrzy­wiona przed­nia powierzch­nia tele­fonu! Fajne, co nie? Ciekawi mnie, czy tylna część jest z poli­węglanu. Tak właśnie wygląda, lecz zdję­cia przekonują mnie, że tym razem nie spotkamy się z zas­tosowaniem unibody.

Nokia Lumia Asha 206 właśnie prze­chodzi przez TENAA, przez którego reg­u­lacje musi prze­jść każdy tele­fon, aby był dopuszc­zony do sprzedaży w Chi­nach. Niestety nie wiemy, czy komórka trafi do reszty świata.

Via

 

Ciekawe? Podziel się!