Ekspansję rynkową pięciocalowych smartfonów uważam za otwartą – ostatnio coś ich się sporo namnożyło, nawet Sharp stworzył takie urządzenie! Nie prezentuje się jednak tak olśniewająco, co konkurencja – potężna moc czterech rdzeni nie musi iść w parze z wielkim ekranem.

Sharp Aquos SH930W (błagam, niech Sharp zmieni swoje oznaczenia modeli – jak to spamiętać?) to kolejna słuchawka japońskiej firmy, która niestety nie trafi do Polski. Jego głównym rynkiem zbytu ma być największe państwo świata – Rosja.

Czym Sharp może przemówić do klienta? Z pewnością ogromnym ekranem o przekątnej 5 cali i rozdzielczości 1920×1080 (to aż 441 PPI!). Miłym gestem jest zaoferowanie Androida w wersji 4.1 Jelly Bean. Na plus wypada także 32 gigabajtów pamięci wewnętrznej (HTC Droid DNA posiada jej aż dwa razy mniej).

Niestety, reszta odbiega od konkurencyjnych pięciocalówek – Sharp otrzymał gigabajt RAM-u, co jest dobrą wartością, choć inne smartfony mają już po 2 GB. Nie najciekawiej prezentuje się procesor – jest to dwurdzeniowy Snapdragon S3 o mocy 1,5 GHz – szkoda, że nie skorzystano z czterordzeniowego chipsetu – w filmach HD i wymagających grach 3D ponoć potrafi przyciąć (to z powodu bardzo wysokiej rozdzielczości urządzenia) . Brakuje także NFC, choć to nie powód by rozpaczać.

Aquos SH930W został zrecenzowany już przez rosyjski portal Mobile-Review. Głodnych wiedzy zapraszam tutaj (odnośnik do strony potraktowany tłumaczeniem na polski)

Na koniec cena – nowy tabletofon Sharpa ma kosztować 2 200 rubli, czyli mniej więcej 2 250 zł. Uważam, że mogłaby być nieco niższa.

Via/Via

Be Sociable, Share!