Nowy Android – oto on! Nie jest to co prawda rewolucja porównywalna do Ice Cream Sandwich, choć wprowadzone nowości sprawią, że system stanie się jeszcze bliższy ideału.

Uważni czytelnicy mogą zdziwić się, że mimo oznaczenia 4.2 nowy system nie otrzymał zmienionej nazwy. Wstępnie mówiło się o Key Lime Pie, lecz Google zdecydowało się pozostawić Żelki w spokoju. Nie trudno się domyślić powodu tej decyzji – chodzi o niewielką ilość widocznych zmian.

Poprawki są co prawda niewielkie, lecz pozytywne i sprawiają, że Android staje się coraz bardziej kompletnym ekosystemem i w moim odczuciu budzą pozytywne wrażenie.

Z ciekawszych warto wymienić nową aplikację aparatu. Posiada nowy tryb Photo Sphere, dzięki czemu za pomocą kilkunastu zdjęć będziemy w stanie stworzyć coś, co przypomina sferyczne panoramy ze Street View View w Google Maps.

Zmodyfikowano także pasek powiadomień – od teraz czysty Android bez żadnych nakładek również będzie oferował możliwość szybkiego przełączania pomiędzy ustawieniami urządzenia, jak np. Wi-Fi, jasność ekranu czy dane pakietowe. Aby do nich dotrzeć, wystarczy otworzyć pasek dwoma palcami, lub wybrać odpowiednią ikonę.

Korzystacie z klawiatur Swype? Według mnie jest to najlepszy i najszybszy sposób na wprowadzanie tekstu, przynajmniej na smartfonach. Za jej pomocą wyrazy skrobie się za pomocą przeciągania palca po ekranie od jednej, do kolejnej litery. Takie rozwiązanie w posiadaniu miały już standardowo wgrane smartfony największych producentów, lecz miło przyjąć do faktu to, że również fabryczny Android pod tym względem nie będzie odstawać.

Następna nowość to dodanie kont użytkowników dla tabletów i komórek. Pozwoli to – niczym w PC – na wygodne korzystanie z jednego urządzenia przez wiele osób. Z pewnością mogą odetchnąć posiadacze tabletów służących całej rodzinie.

Ulepszona została także usługa Google Now, będąca Google’owym odpowiednikiem Siri. Od tej pory ma ona dostęp do skrzynki pocztowej, co doda parę nowych funkcjonalności.

Są to najważniejsze z nowości Androida 4.2. Oprócz nich warto wspomnieć także o obsłudze bezprzewodowego streamowania obrazu za pomocą Miracast, europejskiej odsłonie Google Music, nowym ekranie blokady czy wyświetlaniu zdjęć bądź wiadomości, gdy urządzenie stoi bezczynnie.

W moim odczuciu aktualizacja prezentuje się bardzo fajnie. Wnosi powiew do smartfonów z robocikiem, a wszystkie zmiany wypadają dobrze. Obawiam się tylko kwestii aktualizacji obecnych komórek i tabletów do nowej wersji.

Via

Ciekawe? Podziel się!