Parę dni temu pokaza­l­iśmy Wam zdję­cie przed­staw­ia­jące dom­nie­manego smart­fona Sony Nexus X. Okazuje się, że było ono tylko udaną misty­fikacją. Jego twórca przed­stawił kulisy całej akcji.

Oso­biś­cie jestem pod wraże­niem pracy, jakiej dokonał anon­i­mowy grafik. W ramach ćwiczeń postanowił stworzyć trójwymi­arowy model kon­cep­cyjny smart­fona, wrzu­cić do sieci fotki ren­derów i czekać na rozwój sytuacji.

Przynętę jako pier­wsi chwycili redak­torzy z Xpe­ri­aBlog następ­nego ranka, po 16 godz­i­nach od pojaw­ienia się fejków w Internecie. To rozpoczęło law­inę newsów. W pół godziny po panach z Xpe­ri­aBlog wiado­mość o nad­chodzą­cym Nexusie X pojaw­iła się już na co najm­niej 25 stronach inter­ne­towych. Pod koniec dnia przeczy­tać można było aż 521 artykułów na temat nad­chodzącego Nexusa od Sonego.

Grafik przed­stawił również sposób tworzenia swo­jego dzieła. Wyko­rzys­tał do tego pro­gram do tworzenia grafiki trójwymi­arowej Blender 2.63a oraz znany kom­bajn Adobe Pho­to­shop CS5. Na zdję­cie blatu swo­jego biurka naniósł wirtu­alny model smart­fona będący mieszanką różnych urządzeń Sonego. W celu zapewnienia więk­szego real­izmu i lep­szej kom­pozy­cji świ­etl­nej (dla ren­dera tele­fonu z widocznym ekranem) umiejs­cowił dookoła sceny ele­menty pochła­ni­a­jące światło, a naprze­ciw dodał uprzed­nio wyko­nane zdję­cie Galaxy Nexusa widzianego od tyłu dla uzyska­nia odpowied­niego odbi­cia na szk­lanej powierzchni podróbki. Drugie zdję­cie pow­stało podob­nie, lecz tym razem autor zmienił ksz­tałt sceny na trape­zoidalny celem nada­nia wraże­nia per­spek­tywy. Na obu­dowę smart­fona nanie­siono ślady otarć dla wraże­nia wyek­sploa­towanego pro­to­typu. Na sam koniec grafik wykonał zdję­cia ren­derów z mon­i­tora swoim Sam­sungiem Galaxy Nexus. Jest to lep­sze rozwiązanie niż wstaw­ie­nie “surowych” ren­derów, gdyż smart­fon nadał zniek­sz­tałce­nia wynika­jące z optyki aparatu, oraz poz­woliło na pojaw­ie­nie się danych EXIF.

Efekt koń­cowy jest świetny. Udało się dzięki temu wro­bić setki stron inter­ne­towych, w tym i Dai­ly­Mo­bile. Co prawda i ja delikat­nie zak­wes­t­ionowałem aut­en­ty­czność wiado­mości, choć spraw­ia­jące wraże­nie aut­en­ty­cznych “zdję­cia” spraw­iły, że uwierzyłem w Nexusa od Sonego. Autorowi grat­u­luję umiejęt­ności i pomysłu, lecz mam nadzieję, że nie będzie nam częś­ciej ser­wował takich niespodzianek ;)

Dokład­niejsze infor­ma­cje może­cie przeczy­tać na jego stronie opisu­jącej całe zdarze­nie: Anatomy of a Hoax

 

Ciekawe? Podziel się!