Oprócz opisy­wanego wczo­raj mod­elu One VX, tajwański pro­du­cent zaprezen­tował nam swój nowy topowy model — zapowiadany od dawna One X+. Czy rzeczy­wiś­cie rządzi?

Owszem, mamy do czynienia ze świet­nym sprzętem. Nie wprowadza co prawda żad­nych drasty­cznych zmian, acz możemy mówić o smart­fonie przewyższa­ją­cym wyda­jnoś­cią i funkc­jami Sam­sunga Galaxy S III (choć opinia oczy­wiś­cie zależy głównie od indy­wid­u­al­nych preferencji).

Jakie nowości zostały wprowad­zone wprowad­zone wzglę­dem One X? Przede wszys­tkim chipset NVIDIA Tegra 3 został pod­krę­cony do 1,7 GHz, co jest na prawdę rewela­cyjnym wynikiem. Poza tym, zwięk­szyła się ilość pamięci wewnętrznej z 32 do 64 giga­ba­jtów, pojem­ność baterii (2100 mAh zami­ast 1800) oraz rozdziel­czość kamery do wide­orozmów (1,6 Mpix w miejsce jed­nos­tki 1,3 Mpix).

Tak jak poprzed­nik, smart­fon posi­ada wyświ­et­lacz Super LCD 2 o przekąt­nej 4.7″ pokryty powłoką Gorilla Glass 2, 1 GB pamięci RAM, bardzo dobry aparat 8 Mpix z możli­woś­cią nagry­wa­nia filmów w rozdziel­czości Full HD oraz Beats Audio odpowiedzialne za doskon­ały dźwięk.

Zmieniony został także kolor — teraz urządze­nie otrzy­mało czarną obu­dowę z czer­wonymi akcen­tami. Prezen­tuje się efek­townie, choć w bieli tele­fon miał w sobie więcej elegancji.

Smart­fon na star­cie otrzyma Androida w wer­sji 4.1 Jelly Bean wraz z nakładką HTC Sense 4+. W tym samym cza­sie iden­ty­czną aktu­al­iza­cję powinni otrzy­mać właś­ci­ciele HTC One X i HTC One S.

HTC One X+ na świa­towe rynki trafi już w październiku, lecz do Pol­ski zawita najpewniej w listopadzie. Jego cena oscy­lować będzie w grani­cach 2 500 zł.

Via/Via

 

 

Ciekawe? Podziel się!