Gameboid

Na nasze smartfony można znaleźć wiele ciekawych gier. Stają się one jednak coraz prostsze, krótsze i płytsze. Dla spragnionych czasów, gdy gry na przenośne platformy miały prymitywną grafikę 2D a ich przejście zajmowało co najmniej kilkanaście godzin, powstał Gameboid – świetnie sprawujący się emulator platformy Game Boy Advance na Androida. Jak się sprawuje? Zapraszam do lektury!

Być może jeszcze nie wiesz, co kryje się pod pojęciem emulacji – jest to, najprościej rzecz biorąc, uruchamianie programów, gier lub nawet całych systemów na innej niż pierwotnej platformie. W tym przypadku zajmiemy się graniem w produkcje z przenośnej konsoli Game Boy Advance na systemie Android.

Game Boy Advance (GBA) to urządzenie stworzone przez japońskie Nintendo w 2001 roku. Osiągnęło ono wielki sukces, zwłaszcza w krajach azjatyckich, a ogólnie zostało sprzedane co najmniej 81 milionów razy (tak, 81!). Do takich wyników sprzedaży przyczyniły się na pewno atrakcyjna cena oraz bardzo dobre wsparcie ze strony twórców gier. Nawet niewyobrażalnie śmieszna jak na dzisiejsze standardy konfiguracja sprzętowa nikomu wówczas nie przeszkadzała w czerpaniu przyjemności z zabawy.

GBA słynie z wielu ciekawych gier, które mają dziwną moc przyspieszania czasu. Sam się o tym przekonałem, grając po raz pierwszy w Pokemony, kiedy to po – zdawałoby się – krótkiej chwili zegar wskazał mi trzecią w nocy. Nie jest to jedyna seria, posiadająca tak wielką rzeszę fanów – są jeszcze Mario, Golden Sun, Final Fantasy (jego pierwszą odsłonę można kupić na iOS, Andrzeju oraz Win7 Mobile) czy Zelda. Oj, wiele stracili ci, którzy nie doświadczyli wspaniałej rozrywki, jaką jest granie w powyższe gry. Bardzo wiele… Na szczęście z myślą o nich powstały emulatory.

Moja pierwsza próba emulowania GBA na Androidzie rozpoczęła się od skorzystania z aplikacji Mojo GBA Lite. Niestety, zakończyła się niepowodzeniem – na mojej Motoroli Defy program po prostu wariował, wywalając mi co chwila komunikaty o zatrzymaniu działania. W Google Play można znaleźć także inne emulatory, choć wszystkie z nich kosztują i to niemało. Niezrażony moim początkowym failem postanowiłem udać się do wyroczni zwanej wyszukiwarką Google, która zasugerowała mi pobranie darmowego Gameboida. Okazało się, że słusznie – na moim telefonie działa on wyśmienicie. Posiada wszystkie potrzebne funkcje (a nawet więcej), działa bardzo szybko i nigdy się nie zawiesił. Dodatkowo, po zminimalizowaniu go w celu np. na odpisanie znajomym dobijającym się na GG/WhatsAppie, program nie ma przykrego zwyczaju do samoistnego wyłączania się. Dla mnie to jest spory plus!

Po pierwszym uruchomieniu Gameboida musimy wskazać folder, w którym znajduje się  plik BIOS-u konsoli. Nie jest on dodawany wraz z emulatorem, a najprostszą metodą na zdobycie takiego pliku jest po prostu  ściągnąć go z sieci (na końcu artykułu znajdują się wszystkie potrzebne do grania linki) i wrzucić do telefonu. Oprócz niego, będziemy potrzebowali jeszcze jednego – chodzi oczywiście o grę. Przed jej włączeniem polecam zapoznanie się z opcjami konfiguracji aplikacji, gdyż  możemy tam przydzielić klawiszom odpowiednie funkcje (gdy mamy klawiaturę QWERTY) czy pobawić się sterowaniem poprzez akcelerometr.

Jak wygląda samo granie? Zapewne nie wszyscy się tu ze mną zgodzą, lecz osobiście uważam, że na smartfonie można w bardzo komfortowy sposób zagrywać się w gry z GBA. Sterowanie nie powinno nastręczać problemów a duże ekrany urządzeń z Androidem pozwalają na nie gorsze doznania, niż w przypadku prawdziwego Game Boya. Oczywiście, pikseloza jest w takim przypadku o wiele bardziej widoczna, choć do tego po prostu należy przywyknąć – tak już wyglądają produkcje na tej platformie i tego się nie zmieni. Żeby nie było, że moja opinia została wyrażona po kilku minutach zabawy – za sprawą Gameboida przeszedłem już Pokemony Fire Red (ponad 25 godzin gry!) oraz Harry’ego Pottera i Więźnia Azkabanu, a to z pewnością nie były moje ostatnie przygody!

Emulator oferuje znacznie więcej niż sama przenośna konsolka – posiada on np. możliwość zapisywania oraz wczytywania stanu gry w dowolnym momencie (to czasami pozwala na małe oszukiwanie i mniejsze ryzyko podczas walk z przeciwnikami), funkcję Fast forward (przyspieszanie/spowalnianie czasu) oraz wsparcie dla cheatów – tego jednak nie miałem okazji przetestować, gdyż nie bawi mnie gra na kodach.

Należy też wspomnieć o legalności zabawy w emulowanie. Jest to zgodne z prawem tylko wtedy, gdy jesteśmy posiadaczami Game Boya Advance oraz gier, które odpalamy – wszak są to wykonane przez nas kopie bezpieczeństwa, które wcześniej kupiliśmy. Jeśli nie spełniasz tych warunków, popełniasz piractwo i tym samym łamiesz polskie prawo!

Gameboid – Pobierz

BIOS konsoli można znaleźć na tej stronie

Ciekawe? Podziel się!