Jimmy Kim­mel jest amerykańskim pro­du­cen­tem telewiz­yjnym, który prowadzi swój rozry­wkowy talk-show na stacji ABC. W związku z pre­mierą nowego smart­fona od Apple postanowił zapy­tać przy­pad­kowych ludzi, co o nim sądzą. Szkopuł tkwi w tym, że wcale nie otrzy­mali oni do testu iPhone’a 5, lecz starego 4S.

 

 

Reakcja prze­chod­niów okazała się zaskaku­jąca: nawet osoby, które we włas­nej kieszeni trzy­mały iPhone’a 4/4S były zda­nia, że nowy pro­dukt jest zde­cy­dowanie lep­szy od bieżącego modelu.

Wśród opinii mogliśmy usłyszeć, że

  • iPhone 5 jest dużo lep­szy od 4S
  • Jest cieńszy
  • Posi­ada więk­szy wyświetlacz
  • Pracuje szy­b­ciej
  • Jest cięższy (co oczy­wiś­cie przeczy jed­nemu z wyższych opinii ;) )
  • Dobrze zak­tu­al­i­zowany
  • Sporo lże­jszy i wyko­nany z mate­ri­ałów lep­szej jakości; bardziej odporny na upadki
  • Wyświ­et­lacz to najprawdzi­wsze HD
  • …oraz ma lep­sze podświ­etle­nie od poprzednika

Powyższy filmik tylko utwierdza mnie w przeko­na­niu, że nie ważne co stworzy Apple, a i tak będzie się to wyśmieni­cie sprzedawało. Nowy iPhone nie otrzy­mał niczego innowa­cyjnego (o czym doskonale może­cie się przekonać we wpisie Przemka), choć ma on już tak wyro­bioną markę, że właś­ci­wie żadne zmi­any nie są potrzebne. Niestety, konkuren­cyjne smart­fony, jak Nokia Lumia 920, Sam­sung Galaxy S III czy nad­chodzący LG Opti­mus G ofer­ują znacznie więcej i — praw­dopodob­nie — ich cena okaże się niższa. Ciekawe, jak długo Apple poradzi sobie z taką strategią…

 

Ciekawe? Podziel się!