Patrząc na nowe smartfony można odnieść wrażenie, że wszystkie są podobne. iPhone, Nokia N9 czy Motorola RAZR – nawet one wyglądają szaro i wręcz strasznie ponuro na tle nowej propozycji Nokii. Mimo wszystko, dla niektórych może wyglądać nieco znajomo… Poznajcie Lumię X!

Sytuacja finansowa Nokii nie prezentuje się dobrze. Zarząd musi wręcz stawać na głowie, aby zrobić coś, co zainteresuje klientów. Tym razem jednak pojechał kompletnie po bandzie!

Nokia Lumia X to chyba największy wariat wśród obecnych telefonów, a w swej odmienności najbliżej mu chyba do zapomnianej nieco Motoroli Flipout. Mimo wszystko, tych klapek nie da się porównać ze względu na specyfikację, gdyż wewnątrz zakręconej Motoroli możemy natrafić wyłącznie na pajęczyny i rdzę ma stykach, natomiast Lumia X prezentuje najwyższą klasę: wyświetlacz AMOLED Clear Black o rozdzielczości HD, nadchodzący system Windows Phone 8 oraz napędzającego wszystko chomika w kółku Snapdragona S4. Kamera będzie tworem Carla Zeissa o matrycy 8 Megapikseli. Nokia już wcześniej przyzwyczajała nas do rewelacyjnych aparatów w swoich telefonach, lecz ten dodatkowo posiada wyjątkową funkcję: kręcenia na boki!

Już tłumaczę: to za sprawą bardzo ciekawej koncepcji na obudowę. Górna jej część wygląda jak zwykły, cierpiący na lekką otyłość telefon, lecz czym zjeżdżamy bardziej w dół, tym bardziej robi się ciekawie: dolny fragment z przyciskami fizycznymi posiada możliwość obrotu niezależnie od reszty i to w 360 stopniach! To tutaj znajduje się kamera z lampą błyskową. Oprócz tego mają się znaleźć klawisze dedykowanie do gier.

Zaraz… Czy macie małe déjà vu? Nic dziwnego gdyż podobne rozwiązanie zostało zastosowane w dwóch dość starych modelach Nokii: 3250 oraz 5700. Jednakże, tam wydawało się ono nieco bardziej na miejscu, gdyż obie słuchawki były obsługiwane za pomocą klawiszy, a nie ekranu dotykowego. Lumia X zdaje się mieć nieco zaburzone proporcje i wygląda chyba jeszcze dziwniej. Mi to się podoba!

 

Fiński (chiński?) producent ma zamiar również przywrócić do życia usługę N-GAGE, która, choć się nie sprawdziła, jest według mnie jedną z najciekawszych inicjatyw w historii marki. Została ona już raz reaktywowana za pomocą smartfonów z Symbianem s60v3, lecz nie przynosiła wyczekiwanych zysków. Ale czy w dobie Xbox Live to ma sens?

Nokia Lumia X ma zostać wypuszczona jeszcze we wrześniu.

Owszem, całość wygląda bardzo ciekawie, lecz czy się sprawdzi i ludzie to kupią? Mam nadzieję że tak! Ja osobiście uwielbiam nietypowe telefony, a ten należy z pewnością do nich należy. Na Lumię X będę czekał z niecierpliwością.

Via

Be Sociable, Share!