Oscura

Oscura jest grą plat­for­mową 2D, która ukazała się na plat­formy iOS oraz Android. Dla fanów Limbo — pozy­cja obowiązkowa!

Za tą pro­dukcją stoi stu­dio Choco­late Lib­er­a­tion Front, a sam pomysł na nią zrodził się w głowie nie­jakiego Ole Chris­tiana Alfheima. Czym ona tak na prawdę jest?

Najproś­ciej ją przed­stawić jako dwuwymi­arową plat­for­mówkę, w której, tak jak w kul­towym Mario, należy prze­chodzić etapy, zbier­a­jąc po drodze różne zna­jdźki i nie dać się przy okazji zabić. Nie jest to zbyt ory­gi­nalna kon­cepcja, choć ciężko odmówić Oscurze przy­jem­ności z gra­nia i stylu.

W świecie, gdzie światło latarni odstrasza złowro­gie stwory od jego zamieszkałej części dochodzi do awarii, na skutek której przes­taje ona świecić. Po całej krainie zaczęły panoszyć się prz­er­aża­jące mon­stra a mrok spowił wid­nokrąg. W celu przy­wróce­nia dawnego porządku w niebez­pieczną misję przy­wróce­nia — nomen omen — blasku upadłemu światu udaje się pewien odważny stworek. Jak nietrudno zgad­nąć, to właśnie w niego wcieli się gracz. Tak brzmi zarys fab­u­larny całej gry.

W tym celu gracz przemierzy 12 rozdzi­ałów, w których natrafi na wiele niebez­pieczeństw. Jeśli grałeś w Limbo, możesz doświad­czyć małego Déjà vu - obie pro­dukcje są bardzo podobne w roz­gry­wce i pod wzglę­dem grafiki. Przede wszys­tkim, należy się przyzwyczaić do częstego umiera­nia. Nie jest to ten rodzaj gry, którą prze­chodzi się na jed­nym życiu, a w koń­cowych eta­pach  tytuł staje się prawdzi­wym spek­tak­lem śmierci. Czy to dobrze? Z pewnoś­cią fani wyzwań zna­jdą tu coś dla siebie, lecz nawet mierny gracz prze­jdzie Oscurę bez więk­szych kłopotów, choć z wielokrot­nym pow­tarzaniem tych samych frag­men­tów. Sama zabawa na początkowych eta­pach jest przy­jemna i relak­su­jąca, choć ten stan nie trwa do samego końca. Naw­iasem mówiąc: nie ma tu żad­nego podzi­ału na poziomy trudności.

Bardzo przy­jemne jest sterowanie wyko­rzys­tu­jące multi-touch, które po paru chwilach staje się bardzo nat­u­ralne: przytrzymy­wanie danej krawędzi ekranu jed­nym pal­cem powoduje ruch postaci. Aby skoczyć wystar­czy dotknąć na moment ekranu drugim pal­cem. W trak­cie skoku można pokusić się o jeszcze jedno tap­nię­cie wyświ­et­lacza — wtedy bohater wykona  dwuskok, odpy­cha­jąc się od powi­etrza co gwaran­tuje wyższy lot. Co prawda, taki manewr przeczy pra­wom fizyki i w rzeczy­wistym świecie nie miałby prawa się udać, lecz komu to przeszkadza? ;) Można również spowal­niać czas prze­ciąg­nię­ciem pal­cem w poziomie, co przy­daje się pod­czas pokony­wa­nia niek­tórych frag­men­tów map. Dla tych, którzy prefer­ują trady­cyjne sterowanie, mogą wybrać je z poziomu pauzy.

Aby ukończyć poziom, wystar­czy po prostu podążać do przodu, aż natrafimy na spec­jalny por­tal. Jed­nakże gra aż sama się prosi o odna­jdy­wanie ukry­tych ele­men­tów - po drodze mamy możli­wość szuka­nia światełek oraz (rzad­szych, często dobrze schowanych) kół zębatych, a i jedne, i drugie unoszą się w powi­etrzu. Po ukończe­niu rozdzi­ału gracz może zobaczyć, jak mu poszło — oce­ni­any jest czas prze­jś­cia, ilość zgonów, oraz skom­ple­towane zna­jdźki. Zostaje to przelic­zone na punkty, a nasze wyniki porówny­wane są z doko­na­ni­ami innych osób — pokazane jest nasze miejsce w świa­towym rankingu punk­towym dla każdej z plansz. Fajna sprawa dla hard­ko­row­ców, którzy kochają szli­fować swoje wyniki. Prócz tego, aplikacja przyz­naje gwiazdki (max 4) za dobre rezultaty.

Cały czas spec­jal­nie uciekałem od kwestii grafiki, której zamierza­łem poświę­cić osobny akapit — jest fan­tasty­czna i to właśnie ona sprawia, że ta pro­dukcja jest taka wyjątkowa. Mamy do czynienia z zas­tosowaniem sug­esty­wnego, ciem­nego tła — oświ­et­lanego pochod­nią trzy­maną przez bohat­era — połąc­zonego z całkowicie czarnymi ele­men­tami otoczenia. Nadaje to wspani­ały, mroczny kli­mat i mocno upod­ab­nia twór Ole Chris­tiana Alfheima do pop­u­larnego Limbo, jed­nak w prze­ci­wieńst­wie do niego, wys­tępuje tu bar­wniejsza paleta kolorów. Całość dopeł­nia nas­tro­jowa ścieżka dźwiękowa, która dobrze wtapia się w resztę. Cho­ci­ażby dla samej oprawy wiz­ual­nej warto zapoz­nać się z tym tym tytułem.

Gra­jąc w Oscurę szy­bko możemy uświadomić sobie jej najwięk­szą wadę — jest ona bardzo krótka! Prze­cięt­nemu grac­zowi jej prze­jś­cie powinno zająć około godziny, co jest naprawdę kiep­skim wynikiem. Razem do dys­pozy­cji mamy 12 rozdzi­ałów, a każdy z nich można ukończyć bez prob­lemu w kilka minut. Bardzo słaby wynik, nawet jak na dzisiejsze stan­dardy! Nie spodobało mi się również to, że tytuł nie zaw­iera jakichkol­wiek, nawet tych najbardziej banal­nych, łamigłówek log­icznych. Szkoda, że jedynymi wrogami są pot­wory i przeszkody terenowe. Nie należę do Mensy, choć chwila pomyślunku z pewnoś­cią by uroz­maiciła granie. Cza­sem iry­towały również same stwory — nieraz pojaw­iały się nie wiadomo skąd (zwłaszcza ptaki), co często wymuszało śmierć. A może to był zabieg w celu wydłuże­nia rozgrywki?

Oscura obec­nie jest dostępna w Google Play oraz App Store w okazyjnej cenie 3,30 zł. Czy warto ją kupić? Moim zdaniem tak. Ja swoich pieniędzy nie żałuję, choć ci, którzy oczekują długich godzin spęd­zonych przy tej pro­dukcji srogo się zaw­iodą. Jest to typowa gra na raz. nie ma tu za bardzo co robić po jej (błyskaw­icznym) prze­jś­ciu, chyba że zechcemy otrzy­mać 4 gwiazdki w każdym z rozdzi­ałów. Mimo wszys­tko, baw­iłem się nieźle, choć widy­wałem dużo lep­sze gry na Androida.

 

 

Nazwa: Oscura
Pro­du­cent: Choco­late Lib­er­a­tion Front
Cena: 3,30 zł
Rozmiar: 92 MB
Testowana wer­sja: 2.0
Plat­forma testowa: Motorola MB525 DEFY

PLUSY:

  1. Bardzo dobry sto­sunek cena/jakość
  2. Gra się przyjemnie
  3. Bardzo ciekawy styl graficzny
  4. Intu­icyjne sterowanie

MINUSY:

  1. Za krótka!
  2. Brak jakichkol­wiek zagadek logicznych
  3. Momen­tami irytuje

OCENA: 3,5/5 

 


Aplikację w wer­sji dla sys­temu Android można kupić stądbądź za pomocą kodu QR, który zna­j­duje się poniżej:

QRCode

Aplikację w wer­sji dla sys­temu iOS można kupić stądbądź za pomocą kodu QR, który zna­j­duje się poniżej:

QRCode

 

 

 


 

 

 

Ciekawe? Podziel się!