Real Racing 2 to mój ulubiony mobilny symulator wyścigowy. Teraz kolej na trzecią odsłonę, która prezentuje się wprost oszałamiająco – różnice między urządzeniami mobilnymi a stacjonarnymi konsolami zaczynają się powoli zacierać.

Tym razem oszczędzę sobie wstępnej gadki. Przejdźmy od razu do materiału wideo zapowiadającego grę:

 

Na mnie powyższy zwiastun wywołał ogromne wrażenie. Między innymi za sprawą grafiki – modele samochodów są wykonane z wielką szczegółowością (ilość wierzchołków zastosowanych dla  każdego z nich jest naprawdę duża – popatrzcie na felgi!), a podczas jednego wyścigu może ich się znaleźć nawet 22 naraz.

Z filmu możemy się dowiedzieć, że do będziemy mogli zasiąść za sterami Porsche 911 GT3 RS, a moje bystre oko zauważyło, słynny amerykański tor Laguna Seca. W grze dostępny będzie widok z kokpitu, który powinien zapewnić bardzo realistyczne wrażenia poprzez zastosowanie podobnych technik do tych, które zostały zastosowane w Need for Speed: Shift w wersji przeznaczonej na pełnoprawne konsole.

Oprócz Porsche, do dyspozycji zostaną nam oddane również samochody marki DodgeAudi oraz tory Indianapolis oraz Silverstone. Z pewnością na tym obie listy się nie kończą, lecz producenci nie podali więcej informacji na ten temat. Ja osobiście z wielką przyjemnością pojeździłbym po Nürburgringu w Ferrari 458 Italia, choć nawet i bez tego będę szczęśliwy.

Real Racing 3 jest tworzone przez studio Firemonkeys, które powstało przez połączenie ekip Firemint (twórcy Real Racing 2) i IronMonkey, a całość jest opatrzona patronatem EA.

Od razu nasuwa się pytanie – kiedy premiera? Jeszcze w tym roku! Dla fanów wyścigów samochodowych (w tym mnie) końcówka roku zapowiada się wyjątkowo interesująco. Niestety, wciąż nie wiadomo, dla jakich platform zostanie przeznaczony ten symulator, lecz spokojni powinni być właściciele iPhone’ów i iPadów.

Via

 

Ciekawe? Podziel się!