Na stronie przeznaczonej dla androidowych developerów możemy sprawdzić statystyki dotyczące urządzeń opartych na Zielonym Robociku. Oglądając je, możemy dojść do paru wniosków.

Przede wszystkim, należy wspomnieć o sukcesie Ice Cream Sandwich, którego popularność wzrosła względem danych z początku czerwca aż o 225%. Jest to pozytywna tendencja. Mimo wszystko, prym wciąż wiedzie Android Gingerbread w wersjach 2.3.3-2.3.7, a znajduje się on na 3/5 urządzeń.

Co ciekawe, najrzadziej spotykaną odmianą systemu jest Lodowa Kanapka w odmianie o API poziomu 14. (4.0 – 4.0.2′ 0,1 %), a każda z wersji począwszy od staruśkiego Cupcake’a aż do ICS 4.0.3 zmniejszyła swój odsetek posiadaczy. Naturalnie, procenty te w znaczniej mierze przeniosły się do puli Andrzeja IV.

Nowinka, którą jest Jelly Bean, nie osiągnęła jeszcze należytej popularności. Znajduje się na małej garstce, bo 0,8% urządzeń. Łatwo wpaść na to, że powodem takiego wyniku jest wciąż bardzo słabe wsparcie dla tego systemu.

Dane zostały zebrane w przeciągu 14 dni aż do 1 sierpnia 2012 r.

Wykres kołowy prezentujący wspomniane dane możecie zobaczyć poniżej (dla lepszej czytelności można go powiększyć poprzez kliknięcie w obrazek):

Oprócz tego została również udostępniona oś czasu, według której jasno wynika, że najnowsze Androidy powoli wypierają swoich starszych braci:

Co to oznacza dla użytkowników? Przede wszystkim, posiadacze starszych telefonów (doskonałym przykładem jest Motorola Flipout pracująca na Eclair 2.1, która nie ma ani wsparcia od producenta, ani jakichkolwiek custom ROM-ów) zostaną coraz częściej pomijani wśród twórców oprogramowania. Natomiast na przyjemne wieści mogą liczyć właściciele nowszych słuchawek – być może pojawi się więcej gier, które pozwolą wycisnąć ostatnie soki z ich układów graficznych.

Via/Bardziej szczegółowe dane można odnaleźć tutaj.

Ciekawe? Podziel się!