Pamiętacie newsa, w którym opisywałem pierwsze informacje o nadchodzącym modelu Sony, Hayabusie? Jego prototyp trafił do rąk moich kolegów po fachu z Chin, którzy dokonali dość szczegółowej recenzji. Że tak się wyrażę – 是伟大的!

Poznaliśmy między innymi dokładniejszą specyfikację Hayabusy. Prezentuje się ona następująco:

  • Dwurdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 MSM8960 1,5 GHz
  • Procesor graficzny Adreno 225
  • 1 GB pamięci RAM
  • Wyświetlacz 4,6″ 720 x 1280 Super-LCD BRAVIA ENGINE
  • Aparat cyfrowy 13 Mpix BSI z funkcją nagrywania filmów 1080p
  • Kamera do wideorozmów 1,3 Mpix z funkcją nagrywania filmów 720p
  • 16 GB pamięci wewnętrznej ROM
  • Slot na karty Micro-SD
  • System operacyjny Android 4.0.4
  • Obsługa NFC

Specyfikacja prezentuje się soczyście, choć może nie widać tego aż tak na pierwszy rzut oka. Pierwsze pytanie, które się powinno nasunąć to: „Dlaczego dwa a nie cztery rdzenie?”. Zapewniam Was jednak – ten procesor jest bardzo, bardzo szybki, a ilością rdzeni się nie martwcie – benchmarki wykazały, że MSM8960 pokonuje nawet Tegrę 3! Gorzej natomiast prezentuje się technologia użyta w wyświetlaczu – LCD nie jest zbyt dobrym wyborem i czekam, aż Sony stworzy swój odpowiednik Samsungowych SAMOLED-ów.

Co ciekawe, egzemplarz Hayabusy, który otrzymali do testów Chińczycy z ePrice.com.hk, nie jest wersją finalną urządzenia – wciąż pozostało na nim logo Sony Ericssona, a procesor został ograniczony taktowaniem 918MHz. Prawdopodobnie zmieniony zostanie akumulator zasilający telefon na 1700 mAh-owy.

Android ICS w wersji 4.0.4 zostanie wzbogacony o różne udogodnienia. Otrzymamy świetny odtwarzacz muzyczny z obsługą technologii o szumnej nazwie CLEAR BASS xLOUD odpowiadającej za korekcję dźwięku podczas korzystania ze słuchawek oraz znaną z Xperii S obsługę tagów-krążków NFC.

Analogicznie do Samsunga Galaxy Nexus, Sony LT29i nie posiada fizycznych przycisków pod ekranem, lecz dotykowe. Zaletą tego rozwiązania jest ciekawszy wygląd urządzenia przy zgaszonym ekranie, lecz ma ono też wady – zabiera 96 poziomych rzędów pikseli z wyświetlacza.

Nie można również zapomnieć o aparacie o matrycy 13 Mpix. Wykonuje on bardzo dobre (choć dość mocno jak na tę klasę zaszumione) zdjęcia oraz filmy, a Sony nie poskąpiło także dobrego software’u do robienia fotek. Plusem jest też fizyczny spust migawki na boku obudowy.

Czekacie na nową Hayabusę? Ja bardzo! Z każdą chwilą ten model podoba mi się coraz bardziej. Najprawdopodobniej do sklepów trafi w październiku.

Via

Be Sociable, Share!