speedalarm fotoradar SpeedAlarm   czyżby koniec z fotoradarami na drodze?

Spe­eda­larm nie można potrak­to­wać jako nor­malną apli­ka­cję, to co wyróż­nia wła­śnie ten pro­gram to jego uży­tecz­ność i szczytny cel (zwłasz­cza dla kie­row­ców) w postaci infor­mo­wa­nia poprzez tele­fon komór­kowy o foto­ra­da­rach, suszar­kach i wypadkach.

Cała akcja jest dosyć cie­kawa choć nie jest pozba­wiona minu­sów - żeby dowie­dzieć się czy jakiś radar jest w pobliżu musimy mieć włą­czony GPS w swoim tele­fo­nie, jeśli go nie posia­dasz musisz doku­pić moduł GPS, co wiąże się z kosz­tami, kolejna sprawa to komu­ni­ka­cja z ser­we­rem auto­alarmu - żeby się połą­czyć musisz mieć także Inter­net w tele­fo­nie komór­ko­wym - kolejne koszty. I jak zapew­nia spot rekla­mowy całość ma się zamknąć w 5 zł, co jak dla mnie jest ceną znacz­nie zani­żoną, bo Inter­net w tele­fo­nie komór­ko­wym tani raczej nie jest.

Jak się spraw­dzi pomysł pod nazwą spe­eda­larm - oceń­cie sami oglą­da­jąc poniż­sze video i ścią­ga­jąc apli­ka­cję z ofi­cjal­nej strony speedalarm.pl.